Bycie scoutem. Poradnik

Poradniki World of Tanks dla prawdziwych czołgistów.
Awatar użytkownika
N1tro
Posty: 96
Rejestracja: 01 gru 2010, 9:03

Bycie scoutem. Poradnik

Postautor: N1tro » 12 paź 2011, 19:13

Poradnik scoutowania by N1tro

Masz mały szybki czołg, a wylosowało Cię z wiele cięższymi czołgami, którym nic nie robisz? Nie chowaj się w krzakach na końcu mapy tylko jedź jako „scout” i rozpoznaj siły nieprzyjaciela, które mogą być ostrzelane przez sojusznicze jednostki. Tacy „zwiadowcy” mają naprawdę duże znaczenie w bitwie.

Bycie scoutem

Podstawą „scoutingu” jest pozostawanie ciągle w ruchu , wykorzystywanie osłon terenowych a także ukształtowania terenu. Oczywiście można zająć dogodne miejsce w krzakach gdzie nikt nas nie dostrzeże i stamtąd wyświetlać wrogie jednostki jednakże jest niebezpieczeństwo, że nas zauważa i wroga artyleria lub czołgi wyślą nas do garażu.
LT’s (light tank-czołg lekki) to najlepsi scouci. Szybcy i zwinni. Mają świetny zasięg widzenia ale nie tylko one się nadają się jako zwiadowcy. Przeważnie mają mało pkt HP co czyni je łatwymi do zneutralizowania. Średnie czołgi też dobrze sprawdzają się w roli zwiadowców nawet na IX poziomie !(T-54). Mają większą wytrzymałość lecz mniejszą prędkość i manewrowość. Z tego też powodu częściej widujemy czołgi lekkie jako zwiadowców Przykładowe czołgi lekkie (służące jako scouci) oraz ich prędkość max:

ZSRR
BT-72 (55km/h)
BT-7 (66km/h)
A-20 (72 km/h)
T-50 (60 km/h)
T-50-2(72 km/h

USA
M2 (58 km/h)
M3 Stuart (61 km/h)
M5 Stuart (58 km/h)
M24 Chaffee (56 km/h)

Niemcy
Pzkpfw III ausf. A (68 km/h)
Pzkpfw II luchs (60 km/h)
Vk 1602 Leopard (68 km/h)
VK2801 (72 km/h)

ARTY KILLER

Grając czołgiem małym, szybkim i zwinnym możesz stać się zabójcą artylerii jeżeli wróg ową posiada. Po rozpoczęciu bitwy najlepiej jest odczekać 30sek do minuty aż wróg się rozjedzie i czołgi ciężkie opuszczą bazę a nasza artyleria zajmie miejsce do strzału. Teraz trzeba dojechać do bazy wroga. Najlepiej jest pojechać bokiem mapy (oflankować). Jeśli uda nam się dojechać to szukamy artylerii kryjącej się najczęściej w krzakach. Jak już ją namierzymy mamy 2 możliwości: Jeśli w pobliżu są inne wrogie jednostki, które mogą nas ostrzelać krążymy wokoło artylerii strzelając raz za razem (polecam tutaj auto aim-a) lub jeśli oprócz nieszczęśliwej artylerii nie ma nikogo możemy ją zblokować tak by nie mogła w nas strzelić a następnie wykańczamy ją paroma strzałami. Jeśli zniszczą nas zanim zdążymy wykończyć artylerie prawdopodobnie zrobi to nasza artyleria, która tylko czeka na taką okazje.

SCOUTING

Nigdy nie śpiesz się ze zwiadem. Lepiej poczekać aż nasza artyleria ustawi się na dobrym miejscu a czołgi będą w stanie zapewnić Ci wsparcie swoim ogniem. Jeśli pojedziesz zbyt szybko zginiesz na marne bo nikt nie zdąży nawet wystrzelić jak cele znikną.
Wyświetlać przeciwnika możemy poprzez przejazd przed jego linią. Jesteśmy wtedy bokiem do wroga i jest nas ciężko trafić jeśli jedziemy z dużą prędkością. Taki przejazd może dać duże rezultaty jeśli wyświetlimy parę jednostek wroga i nasza artyleria lub czołgi ciężkie odpowiedzą ogniem. Oczywiście prędzej czy później zginiemy bo zazwyczaj scouci nie żyją zbyt długo ale nasz przejazd może zaowocować zwycięstwem poprzez wyeliminowanie najlepszego czołgu wrogiej drużyny
Jeśli po stronie przeciwnika widzisz czołgi, które przyjadą jako „ARTY KILLER” poczekaj w bazie najlepiej nie daleko artylerii i ścigaj tych którzy przyjadą z zamiarem jej zniszczenia.

WYPOSAŻENIE

Żeby być dobrym scoutem trzeba mieć czołg na „wypasie” . Czołg musi mieć najlepszy silnik, gąsienice, radio, działo i wyszkoloną załogę. Działo jest najmniej ważne bo i tak przebijać będzie co najwyżej artylerie. Dodatkowo przydać się może skrzynka naprawcza (zawsze szybciej naprawi się zerwana gąsienica co w wielu przypadkach oznacza dla scouta śmierć) siatka kamuflażowa (jeśli zdecydujemy się wykrywać z krzaków, przyda się bonus do ukrycia) oraz ewentualnie binokulary by podnieść o te 10% widoczność. Trzeba też pamiętać o zestawie naprawczym(w przypadku uszkodzonego silnika nasz czołg traci bardzo dużo na mobilności) i o apteczne (ranny kierowca ma te same skutki to uszkodzony silnik).

PS. Poradnik napisany przeze mnie w 100%. Nie posiłkowałem się żadnymi innymi poradnikami. Wszystko to moje doświadczenie.

Edytowano.

Mnih
E-75 , E-50 , Panther II, Panther I, T44 ,T54, Gw panther , Vk 4502 ausf a , Is-3, Kv-4 SU-100, SU-152 Bez Premium!!!
-> World of Warships - walcz na morzu!
przemo_li
Posty: 38
Rejestracja: 16 lip 2011, 11:57

Re: Bycie scoutem. Poradnik

Postautor: przemo_li » 19 paź 2011, 9:42

Genialny filmik dla osób, które chcą poczuć co znaczy scout-spotter:
http://www.youtube.com/watch?v=fKeEFfN2 ... r_embedded

Z bardzo dobrymi komentarzami!

Jak by ktoś miał dobre filmiki o niszczeniu artylerii lub wrogich scoutów, to chętnie je obejrzę!
Awatar użytkownika
piotrex211
Posty: 37
Rejestracja: 21 kwie 2011, 12:41

Re: Bycie scoutem. Poradnik

Postautor: piotrex211 » 19 gru 2011, 10:36

dobra robota N1tro... bardzo fajny i dobrze opisany poradnik.
Gratuluje
Obrazek
BLS_19
Posty: 102
Rejestracja: 12 sie 2011, 9:42

Re: Bycie scoutem. Poradnik

Postautor: BLS_19 » 17 sty 2012, 9:21

Dopiszę parę słów do tego co w swoim poście zamieścił N1tro.

Patrząc na poziom wyszkolenia scoutów - grających na randomach , dochodzę do wniosku, że osoby jeżdżące T50 czy Leopardami , nie wiedzą do czego te czołgi służą.
Mało tego - scout to nie tylko mały czołg tieru IV czy V. Scoutem może być prawie każdy medium tank. A nawet szybszy HT. Czasami aż prosi się by taki IS3- zagrał jak Leopard i na mapie gdzie układ jest mu sprzyjający, wygryzł co cna sam artylerię śmiałym rajdem.

Jakie błędy popełniają początkujący gracze ?
Ruszają od razu na bazę wroga.
Szansa.że przejadą bez problemu przed kilkunastoma lufami jest znikomy.Nie warto ryzykować.
Popatrzcie na ten obrazek- tych dwóch - nie dojechało. Gdyby ten rush zrobili minutę później , może by im się udało, bo czołgi rozjechały by się po mapie.
Obrazek

Dlatego też uważam , że gracz mający dużo odznak zwiadowcy jest albo wybitnym graczem , albo całkowitym noobem.
Bez wątpienia więcej jest tych drugich.

Następny błąd to niewykorzystanie mapy, do tego, by przysłużyć się drużynie.
Pokaże, jak powinien zachować się wg mnie dobry gracz na mapie , którą scout wygrywa. Nie sam oczywiście. Ale to dzięki jego dobrej grze jest szansa zakończyć walkę dosłownie w parę minut.

Malinowka- czyli królowa scoutów.

Czego na niej nie wolno robić- jechać na wzgórze razem z HT. NIe pożyjemy długo. Fakt podświetlimy im trochę, ale nie o to chodzi.

Więc.
Zaczynając od bazy II ( tej przy głazach i lasku)

Ruszamy od razu w krzaki wskazane na mapie.Ważne - ruszamy bez zastanowienia i co ważne nie możemy przejechać krzaków tylko zatrzymać się przed nimi. I pod żadnym pozorem nie ruszamy się. Stoimy tam i pod żadnym pozorem nie możemy strzelać. Nigdy! Podświetlamy prawie wszystkie czołgi w bazie przeciwnika. Nasi mają niezłą strzelnicę.
Obrazek
Obrazek

Problem pojawi się gdy jakiś amator z przeciwnej drużyny puści się rushem przez środek pola. Wtedy uciekamy co sił w gąsienicach.

Niestety manewru z krzakami nie możemy zrobić ruszając z bazy nr I ( tej przy wiatraku). Ale i tu scout nie jest bezczynny. Tylko od razu rusza w zarośla na bagnie.
Obrazek
Obrazek

Tylko nie można w tym momencie przesadzić . Ważny jest krzak. Wybieramy ten jasny, widoczny na fotce. Podjechanie dalej kończy się zauważeniem przez wroga. Podświetlamy wtedy czołgi jadące w górę jak i te stojące najbliżej nas. Problem pojawi się gdy z drużyny przeciwnej ktoś wpadnie na podobny pomysł. Dlatego w momencie podjechania do krzaka starajmy się obrócić do niego tyłem, a jeśli mamy większy czołg ustawajmy bokiem by ukryć się w krzaku, bo w momencie gdy ktoś objedzie nas , zobaczy nasz wstający z krzaków tyłek.
Obrazek
Obrazek
Te dwa krzaki wykorzystują scouty z obu drużyn.Bo jak i z jednej jak i z drugiej strony można je wykorzystać.

I tu tez nie możemy oddać żadnego strzału, nawet wtedy gdy mamy pewniaka w celowniku.
Obrazek

W tym miejscu czekamy aż sytuacja się rozwinie. Jeśli nasi wygrywają ruszamy w odpowiednim momencie polować na art, a gdy przegrywamy wtedy wyboru już nie ma i trzeba iść na całość.

Jeśli ktoś nas przegoni z tego miejsca, wracamy do bazy i możemy spróbować zaatakować objeżdżając budynki.
Obrazek

Jest jeszcze parę innych możliwości - typu "atak" scoutem tuż przy zbiorniku wodnym, ale, że jest on przeważnie pilnowany - mało to atrakcyjna droga, ale czasami warto spróbować szczególnie jakimś mocniejszym czołgiem np Typ59. Lub dla posiadacza dobrej 500m optyki można delikatnie wyjechać z krzaków bazy i podświetlić bazę przeciwnika.

To tyle o tej mapie -
Inne mapy -postaram się Wam pokazać w następnych " odcinkach " ;)
przemo_li
Posty: 38
Rejestracja: 16 lip 2011, 11:57

Re: Bycie scoutem. Poradnik

Postautor: przemo_li » 17 sty 2012, 13:13

Małe uzupełnienie
E7 i F7 też mają dobre krzaczki do schowania się!

Czasami też nasi na górce dostają wciry, tak że się wycofują. Wtedy można się pokusić o podjechanie do wioski i stanięcie za szopą. Mało to z wrogów tam spojrzy, a my widzimy tych co podjadą do krawędzi. Choć manewr jest ryzykowny, a gdy nasi przegrają to nie ma za bardzo gdzie się wycofać :|
Krowa_Łaciata
Posty: 6
Rejestracja: 31 sty 2012, 11:50

Re: Bycie scoutem. Poradnik

Postautor: Krowa_Łaciata » 01 lut 2012, 12:27

W uzupełnieniu opisu mapy Malinovka: świetnym miejscem do zwiadu jest górka. Mało który scout tam jedzie i w większości przypadków młyn zdobywają dopiero medy.

Bez względu na to z której strony zaczynamy, już od pierwszej sekundy trzeba gnać do młyna.
- jadąc od północy stajemy _ZA_ krzaczkami obok młyna. Jest ich dosłownie 3 czy 4, ale wystarczy.
- jadąc od południa mijamy młyn, i dojeżdżamy do "ostatniego krzaczka" na szczycie

Uwaga! warunek bezwzględny! Do samego krzaczka podjeżdżać powolutku, aby go nie przestrzelić. Krzaczki maskują dopiero wtedy kiedy stoi się nieruchomo za nimi!

Co zyskujemy?
Wgląd na pierwszą linię obrony przeciwnika.
Z jednej strony zobaczycie kościół, 2-3 wrogów czających się w jego okolicy, a jak dobrze pójdzie to i kawalkadę MT i HT ciągnących na wzgórze od północy.
Z drugiej macie piękny widok na całe, długie, południowe zbocze, początek lasu i zalesiony pagórek po prawej, w którym często czają się TD. Wielokrotnie widywałem tam właśnie kilkupojazdowe kolumny npla ciągnące powoli na szczyt.

W obu przypadkach artyleria (o ile nie jest zajęta zmianą pozycji i jest w zasięgu) może oddać ze 2-3 strzały. W niektórych przypadkach włączają się też inne czołgi zespołu.
Zazwyczaj, po tych kluczowych 2-3 minutach na szczycie otrzymujecie wsparcie własnych HT i MT, które również wdrapują się na górę, stają u podnóża górki lub idą przez wioskę

W razie braku npla górka jest dobrym punktem wyjścia do dalszego zwiadu na teren wroga- daje możliwość szybkiego rozpędzenia się i jest tam dużo miejsce do ewentualnego zygzakowania dla uniknięcia ostrzału wroga.
Krowa_Łaciata
Posty: 6
Rejestracja: 31 sty 2012, 11:50

Re: Bycie scoutem. Poradnik

Postautor: Krowa_Łaciata » 01 lut 2012, 14:23

jeśli mogę coś od siebie dodać do wcześniejszych postów w temacie to z moich doświadczeń (1300+ randomowych bitew w T-50 i Leopardzie):

1) ruszać w stronę wroga od razu po starcie. większość map ma dogodne objazdy po bokach. szybki start pozwala na spotkanie npla jeszcze na jego połowie i daje trochę więcej czasu własnemu zespołowi na ogląd sytuacji na mapie

2A) zająć dogodną pozycję obserwacyjną gdzieś w połowie mapy i podświetlać nadjeżdżające wozy npla. siedzieć cicho w krzakach aż do momentu kiedy zacznie to zagrażać naszemu bezpieczeństwu

2B) po pierwszym kontakcie szybko wycofać się za własną linię

2C) w rzadkich przypadkach udaje się przedrzeć bokiem na tyły wroga. bezwzględnie to wykorzystać i zaatakować wrogą artylerię! na tym etapie nie warto jeszcze wdawać się w walkę z czołgami npla

3) nie stawać!

4) zygzakować. najskuteczniejsze są zwroty po ok. 60-90 stopni. pomocne zwłaszcza na większych dystansach kiedy trudno trafić w ruchomy cel. Uwaga! Niektóre scouty są z natury małozwrotne (A-20, BT-2, BT-7) lub tracą prędkość. Dlatego najlepszym scoutem jest T-50 :)
Po prostej jeździć w razie najwyższej potrzeby lub gdy mamy pewność, że nie jesteśmy obserwowani (pierwsza minuta walki).

5) chować się za przeszkodami terenowymi, jeździć w wybranym kierunku w sposób nieprzewidywalny dla npla

6) najskuteczniejsze są ataki na scouty i artylerię npla, w drugiej kolejności - TD, w trzeciej - resztę

7) udane przechwycenie wrogiego scouta, w szybkiej walce manewrowej, na ziemi niczyjej daje kupę radochy. zrobienie tego na oczach jego własnego zespołu daje jeszcze więcej radochy (i drastycznie zmniejsza Twoje szanse przeżycia)! :D

7A) na własnym terytorium najłatwiej zatrzymać scouta poprzez taranowanie. Szybko, skutecznie i zazwyczaj kończy się obustronnym unieruchomieniem. potem trzeba już tylko rozstrzygnąć sprawę działem


+1 (POST POD POSTEM)
Crazied


wątek ani drgnął od mojego ostatniego posta, więc mały update poprzedniej wiadomości.

Wszak obraz mówi więcej niż tysiąc słów:

Obrazek

Obrazek
matix4
Posty: 32
Rejestracja: 21 gru 2011, 16:59

Re: Bycie scoutem. Poradnik

Postautor: matix4 » 17 kwie 2012, 16:22

N1tro pisze:
Bycie scoutem

Podstawą „scoutingu” jest pozostawanie ciągle w ruchu


dzisiaj jechaliśmy w trzech pz III/IV.spotkaliśmy wroga,jeden się zatrzymał i nawalał,my nadal jedziemy.po ok 5 sek już go nie było :D.o ile pamiętam ja zniszczyłem 2 i on też,no a ten trzeci w 5 sek się nie wyrobił :D
Awatar użytkownika
TroTen
Posty: 36
Rejestracja: 11 lut 2012, 15:37

Re: Bycie scoutem. Poradnik

Postautor: TroTen » 17 kwie 2012, 17:09

Sam temat właściwy i post BLS_19 to mieszanka wybuchowa :)
Przed chwilą spróbowałem.. Po prostu bosko!
Traf chciał, że akurat Malinówka, a później Klasztor.. Może zdobędę nawet medal za scouta? :P
W każdym bądź razie - wielkie dzięki, panowie.

PS. A "word of tanks" na screenie od BLS_19 rządzi :lol: Ale dobrze, że screeny dał.
Obrazek

Garaż: PzKpfw VI Tiger*, StuG III*, Wespe, Leopard
* - wymaksowany
Yop, wiem, że nie ma się czym chwalić:D

Wróć do „Poradniki”