Im więcej gram tym...jestem gorszy????

Wrzucane będą tutaj tematy powtarzające się oraz źle zatytułowane - bez możliwości edycji oraz dalszej dyskusji.
gościu
Posty: 9
Rejestracja: 08 lip 2011, 10:54

Im więcej gram tym...jestem gorszy????

Postautor: gościu » 08 lip 2011, 11:23

Witam serdecznie wszystkich.:)
To mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość.
Od pewnego czasu pykam sobie w wota i coraz gorzej mi idzie. Wiem że to dziwne sam nie mogę dojść z tym do ładu.Już mówię o co mi chodzi moje staty są mizerne mam rozegrane prawie 600 bitew a zniszczonych maszyn ledwo 200 a teraz bardziej szczególowo gdy zaczynałem szedłem w drzewko z tygrysem. Grałem i jakoś tam było na pII mam rozegrane 110 bitew i 68 zniszczonych maszyn.Nie jest to rewelacja ale uczyłem się o co chodzi w grze jak strzelać jak się osłaniać jak grać mądrze w drużynie generalnie po prostu nie być nobem.Myślałem pójdę wyżej to lepsze czołgi lepsze armaty plus doświadczenie będzie super. Natomiast jest coraz gorzej.Dojechałem do pIV i tu mam rozegrane 60 bitew i 8(!) zniszczonych czołgów, nie uważam się za idiotę ale jak mam do licha grać jak w 95% bitew jestem max 3 od dołu na liście? Często spotykałem ruskie KW myślę sobie dobra starczy idę w ruskie, jadę następne drzewko i ta sama sytuacja na początku nawet lepiej niż bylo w niemieckich, wiedzialem już co i jak aż doszedłem do t-28 i tu klęska całkowita campienie po krzakach staram się podświetlać cele dla większych maszyn bo jak mam stawać przeciwko tygrysom isom czy nawet pIV każde trafienie we mnie i po mnie.
I teraz pytanie Panowie czy to jest normalne? Ktoś już tak miał i taka jest specyfika gry, czy ja po prostu się do tego nie nadaję i powinienem dać sobie spokój?
Grałem też drzewkiem niemieckich TD no i tu mi szło zdecydowanie najlepiej, ile bitew tyle zniszczonych maszyn, ale ja chcę śmigać czołgiem dlatego przestałem nimi grać na marderze.
Może się ktoś wypowiedzieć?...jestem aż tak cienki....?
-> World of Warships - walcz na morzu!
Awatar użytkownika
Harakiri20
Posty: 136
Rejestracja: 11 lip 2010, 17:21

Re: Im więcej gram tym...jestem gorszy????

Postautor: Harakiri20 » 08 lip 2011, 11:40

Robisz jeden podstawowy błąd nowych graczy - rozwijasz wiele drzewek na raz zamiast skupić się na jednym

W WoT jest z reguły tak że niskie tiery to jest "męczarnia" - dopiero od tieru 6+ poczujesz się jak prawdziwy czołgista i gra zaczyna sprawiać prawdziwą przyjemność oraz będziesz grał z bardziej ogarniętymi graczami którzy nie lecą na pałę do przodu



Staraj się trzymać z tyłu, flankuj wrogów oraz zadawaj jak najwięcej dmg( gdyż to właśnie za dmg jest exp i kredyty )


Ponad to polecam zapoznać się z:


Warto wiedzieć
Vademecum przetrwania - czyli nie daj się zabić
FAQ: Ogólne
Obrazek
Obrazek
cleophas
Posty: 7
Rejestracja: 07 lip 2011, 16:53

Re: Im więcej gram tym...jestem gorszy????

Postautor: cleophas » 08 lip 2011, 11:45

wszystko dlatego że masz rozwalić lepsze czogi nie mając do tego środków. mam to samo i nie rozumie po co dają mnie do walki gdzie nawet nie jestem w stanie zarysowac nawet półowy czogów. problem to ich pancerz i nasza armata. jesli chodzi o nas to jak mówisz trafienie, do widzenia. gra wżuca zawsze do wyszych poziomów ale znam rozwiązanie! po prostu trzeba samemu dojść do 10 poziomu, dalej nie ma nic wyższego a na koniec jak dobijemy do najlepszych mozliwch maszyn to się okazuje ze gra nam sie znudziła i nie mamy ochoty grać, takie życie jest :o
Desolator
Posty: 1033
Rejestracja: 30 maja 2011, 23:04

Re: Im więcej gram tym...jestem gorszy????

Postautor: Desolator » 08 lip 2011, 11:47

Niskie tiery nie były męczarnią przez jakiś pierwszy miesiąc po wydaniu gry. Teraz większość dobiła do wysokotierowych maszyn i jeździ głównie nimi, przez to losuje Ci cięższych przeciwników, bo za mało ludzi gra niskimi tierami.
Obrazek
W garażu:
ZSRR: IS-4, IS-8, KW-4, T-43, SU-100, S-51
Niemcy: E-75, E-50, Ferdinand, GW Tiger
USA: M110E5, M103, T30, T34, T25 AT, T20, M41, T49
Francja: Lorraine 40t, AMX 13 90, AMX M4 (1945), AMX 13 75, AMX 12t
zielony9999
Posty: 66
Rejestracja: 04 lip 2011, 18:45

Re: Im więcej gram tym...jestem gorszy????

Postautor: zielony9999 » 08 lip 2011, 11:48

Ja mam podobnie, Gram T34 i nawet jak jestem w środku listy to tą armatą 76 mm to nie przebijam od tyłu połowy czołgów. Za mobilny to nie jestem(osiągam prędkości czołgów ciężkich) , zadać obrażeń też nie mogę zbytnio. Jedynie co mogę robić to wykrywać wrogów i czekać aż się bitwa skończy w 80%. Jak nabije te 44k expa w parę tygodni to mam nadzieje ze uda mi się odblokować tego SU-85 który już ma jakąś większą armatę.
Mentalność polskiego gracza WoT:
1." Serwer Ru reprezentuję wyższy poziom, bo gra więcej graczy, a na Eu grają same lemingi"
2." Najlepsze czołgi to czołgi radzieckie, bo Wargaming ma biuro projektowe na Białorusi."
gościu
Posty: 9
Rejestracja: 08 lip 2011, 10:54

Re: Im więcej gram tym...jestem gorszy????

Postautor: gościu » 08 lip 2011, 12:02

Panowie dzięki za odpowiedź.
1. Tak kolega ma rację zbyt wiele drzewek od razu, ale chciałem po prostu jako świerzak pograć trochę tym trochę tamtym żeby zobaczyć o co chodzi i co mi pasuje.

2.Proszę mi wierzyć forum czytam od tygodnia czy dwóch zaczynając od działu dla początkujących więc podstawy podstaw są mi znane:)

I tylko jedna rzecz mi nie daje spokoju.
Czasami sprawdzam sobie różnych graczy wysoko tierowych i martwi mnie jedna rzecz obojętnie czym jeżdzili ile bitew tyle zniszczonych maszyn(!) rozumiem gdy grają już na wysokim tierze ale jak widzę że koleś np t-28 ma 150 bitew i tyle zezłomował czołgów no to do jakich bitew go losowało????Nie wierzę że tyle posłał tygrysów kw i innych ciężkich czołgów choćby nie wiem jak był dobry to moim zdaniem niemożliwe!! Czy podczas każdej bitwy jechał przez całą mapę żeby ubić jedną artę i nic go nie mogło powstrzymać zanim tego nie zrobił i to ponad sto razy???

Może mi to ktoś wytłumaczyć?
Desolator
Posty: 1033
Rejestracja: 30 maja 2011, 23:04

Re: Im więcej gram tym...jestem gorszy????

Postautor: Desolator » 08 lip 2011, 12:24

Przecież T-28 nie jest aż taki zły. Z najlepszym działem 85mm spokojnie da radę pokonać KW czy nawet Tygrysa, oczywiście nie w starciu jeden na jeden. Poza tym to, że rozwalił jakiś czołg świadczy dla Ciebie o tym, że zjechał go do zera? Wielokrotnie mi się zdarzało, że dobijałem znacznie potężniejszego przeciwnika wpakowując mu parę kulek w bok lub zadek ;)
Obrazek
W garażu:
ZSRR: IS-4, IS-8, KW-4, T-43, SU-100, S-51
Niemcy: E-75, E-50, Ferdinand, GW Tiger
USA: M110E5, M103, T30, T34, T25 AT, T20, M41, T49
Francja: Lorraine 40t, AMX 13 90, AMX M4 (1945), AMX 13 75, AMX 12t
gościu
Posty: 9
Rejestracja: 08 lip 2011, 10:54

Re: Im więcej gram tym...jestem gorszy????

Postautor: gościu » 08 lip 2011, 13:07

Ale się podjarałem :D cały czas pykam no i wylosowało mnie tak że byłem trzeci od góry 5 fragów w tym ostatni kończący bitwę. No tak to się zajebiście gra...od trzech dni nie byłem tak wysoko na liście...
Odnośnie armat chcę jak najszybciej dojść do kw więc tylko silnik mam na maksa a armata to krótsza 57 zis-8 poprzednio grałem 76 f-32 ale trafić tym cokolwiek z dystansu to problem.
Nie wiem czy dobrze kombinuję ale staram się oszczędzać żeby jak najszybciej dojść do kw a 85 to koszt 1/3 expa potrzebnego do kw więc szkoda mi.
Ale może źle robię i dlatego słabo mi się gra?
Zawsze staram się oszczędzać expa na wyposażeniu żeby szybciej iść w górę...ale możliwe że to błąd...
Awatar użytkownika
Serpent
Posty: 186
Rejestracja: 25 kwie 2011, 19:21

Re: Im więcej gram tym...jestem gorszy????

Postautor: Serpent » 08 lip 2011, 13:11

Jeśli martwi cię mała ilość fragów - graj artą.
Jeśli nie lubisz grać arta - graj niszczycielami.

Tymi dwoma typami jest nieco łatwiej zdobyć fragi.
Obrazek
gościu
Posty: 9
Rejestracja: 08 lip 2011, 10:54

Re: Im więcej gram tym...jestem gorszy????

Postautor: gościu » 08 lip 2011, 13:21

To żeby nie nabijać bez sensu postów powiedzcie mi idąc w górę drzewa rozwijać każdy pojazd do najlepszego działa i dopiero dalej zbierać expa na kolejny czołg czy męczyć się ze stokowym i rozwijać tylko to co niezbędne. Jak to wygląda w praktyce jak wy to robiliście?

Wróć do „Pole minowe”