M46 Patton

keraj258
Posty: 325
Rejestracja: 01 lip 2011, 8:29

Re: M46 Patton

Postautor: keraj258 » 26 sie 2012, 7:54

@RsFordFan
Mowa jest tutaj na zarabianiu bez premki. Zobaczyłem Twoje staty (nie powiem 2300 dmg na bitwę robi wrażenie), ale Ty grasz z premką. Sam gram e-50 (wyniki mam sporo gorsze, bo raptem 1850 dmg na bitwę) i nie ma bata bez premki bardzo ciężko jest wyjść powiedzmy w serii 50 bitew na zero. Z premką to co innego, zarobki 50% większe, a naprawa i ammo to samo, ale bez premki trzeba być na prawdę pro żeby nie tracić ;)
-> World of Warships - walcz na morzu!
RsFordFan
Posty: 98
Rejestracja: 14 sie 2011, 23:59

Re: M46 Patton

Postautor: RsFordFan » 26 sie 2012, 14:43

keraj258 pisze:@RsFordFan
Mowa jest tutaj na zarabianiu bez premki. Zobaczyłem Twoje staty (nie powiem 2300 dmg na bitwę robi wrażenie), ale Ty grasz z premką. Sam gram e-50 (wyniki mam sporo gorsze, bo raptem 1850 dmg na bitwę) i nie ma bata bez premki bardzo ciężko jest wyjść powiedzmy w serii 50 bitew na zero. Z premką to co innego, zarobki 50% większe, a naprawa i ammo to samo, ale bez premki trzeba być na prawdę pro żeby nie tracić ;)


Zniknął mój post...

NIe gram z premium od stycznia (Szkoda pieniędzy skoro i tak już nie "grinduję" czołgów tak jak kiedyś, a bez premium też da się bezproblemowo grać), kupuję na 1-3 dni gdy są eventy z zarobkami x2 :)
NIe trzeba być takim pro, wystarczy myśleć podczas gry :P

Grając M48A1 też nie tracę, jestem na 0 luz lekki plus po iluśtam bitwach.

Przede wszystkim trzeba wykorzystać wszystkie zalety czołgu by na nim wychodzić na 0, Patton świetnie nadaje się do wyświetlenia 3/4 wrogiego teamu w ciągu 1 min gry, np na Lakeville, Prochorovce, Malinovce, Urwisku, Przełęczy. Im więcej wróg oberwie zanim rozpocznie się właściwa walka tym lepiej dla Was z $ i większa szansa na wygraną co również przeklada się na zarobki, niestety nie wszyscy gracze na Pattonie to wykorzystują.
Optyka + odpowiednie perki do spota waszym przyjacielem ;)
BLS_19
Posty: 102
Rejestracja: 12 sie 2011, 9:42

Re: M46 Patton

Postautor: BLS_19 » 26 sie 2012, 17:20

W pierwszej minucie 3/4 teamu ? Hmm- Możliwe, ale jak długo?
Faktem jest, że 410 m Pattona + 10% za optykę robią wrażenie, ale jest jedno ...ale ..
Co potem? Trzeba szybko zawracać bo zaraz pojawi się wrogi scout i Patton będzie podświetlony jako pierwszy.
Z tą optyką byłbym ostrożny - to nie T50 czy VK2801. Patton na dobrego scouta nie ma prędkości i "zwinności", choć trzeba przyznać ze wołem nie jest.

Właśnie zaliczyłem 6 bitew ( 5 zwycięstw , jedna porażka). Nie starałem się zanadto i wynik finansowy jest następujący: 130k przychodów, 140k rozchodów. czyli 10k na minusie. Oczywiście następne 10k trzeba doliczyć za wyposażenie bez promocji (zestaw naprawczy teraz po 1500 a nie po 3000).
Czy mogło być lepiej? TAK ! Ale...

Jak popatrzycie na bitwy, to w końcowych jej momentach zostaje arta i konkretne HT( jakiś IS7, T110 itp). Czemu ? To jest dobre pytanie. Każdy by chciał dotrwać do końca potyczki i dobijać ranną zwierzynę.Szczególnie Pattonem. I teraz pojawia się dylemat- jechać na końcu by przetrwać,czy stanowić drugą linię by wspierać, albo nawet pierwszą by podświetlać( np na moim ulubionym Stepie).
Tu każdy wybierze inna taktykę. Odpowiednią do gry, umiejętności, mapy i przeciwnika.
Ja niestety wybieram aktywną walkę, co odbija się na finansach.
Reasumując.
Patton ma niezłe pieprznięcie, świetny wychył działa, fajną manewrowość i żal go trochę marnować na kampienie w krzakach.
Ale jak nie masz kasy-albo stalowych nerwów -to nie podchodź do niego.

Ps
Napiszę jeszcze o pewnym aspekcie zarabiania.
Gram na randomach. Oprócz rzeźnickich SU26 i T18, nigdy nie grałem żadnym innym czołgiem w plutonie. Nie jestem członkiem żadnego klanu. Więc gram sam. I samotny Patton, bez konkretnego wsparcia, albo on jako wsparcie, bez rozumnego posiadacza jakiegoś szybkiego HT jest skazany na mniejsze, lub większe problemy. A czy warto zawsze być lemmingiem ?
Awatar użytkownika
GrubaRozkmina_NUG
Posty: 393
Rejestracja: 07 lut 2012, 19:56

Re: M46 Patton

Postautor: GrubaRozkmina_NUG » 12 wrz 2012, 18:44

Pograłem Pattonem już 170 bitew z czego aż 80 zajęło mi wbicie działa i to na premium przy DPB na poziomie około 1200 (na persie miałem sporo ponad 1500 :O). Po założeniu 105 i rozegraniu kolejnych 80 bitew DPB wzrósł mi do ponad 1800 i ciągle sukcesywnie rośnie a radości z grania Pattonem nie ma końca :D. Optyka zapewnia potężną widoczność która daje realną przewagę w bardzo wielu sytuacjach.
Działo jest świetne, potężny DPM pozwala spokojnie jechać na pojedynki z innymi medami jeśli jest to wymagane. Choć jedyny czołg z którym mam problem to e50, pancerz e50 wydaje się naprawdę twardy i gdy nie ma czasu przycelować można się zawieść podczas wymiany ognia.
Co do zarobków to przy aktywnej grze bez premium (praktycznie nigdy nie strzelam z odległości większej niż 400m poza wyjątkami gdy muszę) wychodzę na lekki plus, czasem stracę ale zdarzają się bitwy gdzie zarobię nawet 20k jak np. w bitwie z przed paru minut:

[spoiler]Victory!
M46 Patton Experience received: 1 336 Credits received: 48 506
Battle Achievements: Confederate[/spoiler]

Co do aktywnej walki to niekoniecznie pierwsza linia kończy się zgonem w max 5 min. Dzisiaj sobie wszedłem by zobaczyć kogo niszczę najczęściej i nieźle mnie zaskoczyło to co zobaczyłem :D :

[spoiler]GW Panther 13
ИС-3 10
E-50 8
ИС 7
Hummel 7
Jagdtiger 7
ИС-8 7
AMX 12t 7
T34 6
T26E4 SuperPershing 6
Type 59 6
КВ-3 5
T32 5
M46 Patton 5
Bat Chatillon 25 t 4
Т-54 4[/spoiler]

A nie gram jak scoutem i nie lecę na samobójcze misje po artę :D. Dodam też, że dalej w tabelce mam też sporo innych zniszczonych art które niszczyłem zawsze w końcowej fazie bitwy.

Patton na dobrego scouta nie ma prędkości i "zwinności", choć trzeba przyznać ze wołem nie jest.


Nie musi być samobójczym scoutem ale może być doskonałym SPOTTEREM a to nie to samo bo np. takie vk czy chaffe też słabo wypadają jako scouty ale są doskonałymi spotterami - widzę tutaj brak znajomości gry LT :).
Prawdy WOT:
drużyna po lewej ma zawsze słabsze pojazdy niz prawa

VII t. w 60% wrzuca mnie z X -tkami a niejednokrotnie uczestniczyłem w bitwach gdzie jadąc PziV lub VK3001P lądowałem z IX-tkami


Pantera | Jagdpantera | JT | Sherman | T-50 | T-44 | IS-8 | IS-4 | SU-152 |
nofearx
Posty: 24
Rejestracja: 08 maja 2012, 15:10

Re: M46 Patton

Postautor: nofearx » 15 wrz 2012, 9:47

Popieram "GrubąRozkminę" ;)

Obawiałem się tego czołgu że nie dam rady grać nim bez premki i zbankrutuję... i teraz nie żałuję ani trochę wydanej kaski na Pattona.
Z zarobkami jest tak. 14-15 strzałów + naprawa 5-6k(uszkodzony) i uwierzcie lub nie ale często widuję wynik 35k, 38k (BRUTTO). Przy bardzo dobrej bitwie zdarza się i 48k... Przy złej można i stracić 20k spokojnie. Przy średniej często miewamy minus 2-5k. Na czysto tym czołgiem można czasem wyjść i 20k na plus, ale warunek jest taki że nie zostaniemy uszkodzeni ;)

Generalnie jeżeli nie pojedziemy jak debil / nie zaliczymy epic faila na początku rundy albo jeszcze co innego to ciężko wyjść tym czołgiem na minus (objaśnię w dalszej części)

Miewałem chwilę że "łeee sprzedaje ten czołg, 9 tier nie jest dla mnie" i już chciałem go sprzedawać ale mówię - dam mu drugą szansę. I stało się, odzwyczaiłem się z 90mm na Pershingu, przestałem walić na odległości dalsze niż 350m (no chyba że to takie bydle jak KT/E75) bo działo jest strasznie magiczne. Czasem nie trafimy z 50m a czasem padają serie z dużych odległości - w końcu to WoT, sama magia.

Często jest tak że tracimy, tracimy tracimy, i zaraz trafia się lepszy team, trzaskamy porządną bitwę, i znowu i znowu i wracamy na stary stan konta.

Warto pamiętać o paru zasadach i nie robić za rambo spootera licząc że nikt nie będzie się nas spodziewał.

Jak gdzieś jedziemy i wiemy że wróg będzie tędy zmierzał, przykampcie, poczekajcie na swoich. Na randomach jak pojedziecie spotować nie liczcie że ktoś inny niż arta otworzy ogien. Obierzcie rolę wsparcia ciężkich czołgów i flankowaniu wrogich ;) Taka taktyka spisuje się u mnie dużo lepiej. Nie róbcie za bohatera. Na wstecznym lecimy 20km/h wiec jak jest źle, to jedziem w długą i obieramy inną pozycję. A jeżeli już zostaliście sami i jesteście okrążeni to starajcie się nabić jak największy dmg by koszt naprawy był jak najmniejszy.

huh, rozpisałem się. Ale warto o tak świetnym czołgu.
Awatar użytkownika
GrubaRozkmina_NUG
Posty: 393
Rejestracja: 07 lut 2012, 19:56

Re: M46 Patton

Postautor: GrubaRozkmina_NUG » 15 wrz 2012, 11:05

Dobrze, że wspomniałeś o odzwyczajaniu się od 90 z persa bo ja na początku miałem obawy gdy zobaczyłem jak celownik się rozjeżdża. 90 z persa praktycznie zawsze była na maxa skupiona i mimo słabej celności w porównaniu do innych czołgów praktycznie od razu można było oddać strzał i trafić. Szybko się na szczęście przyzwyczaiłem do 105 bo dmg, szybkie przeładowanie i penetracja wynagradzały wszelkie problemy z trafianiem :D.
Prawdy WOT:
drużyna po lewej ma zawsze słabsze pojazdy niz prawa

VII t. w 60% wrzuca mnie z X -tkami a niejednokrotnie uczestniczyłem w bitwach gdzie jadąc PziV lub VK3001P lądowałem z IX-tkami


Pantera | Jagdpantera | JT | Sherman | T-50 | T-44 | IS-8 | IS-4 | SU-152 |
neomagnet
Posty: 464
Rejestracja: 11 lut 2012, 19:32

Re: M46 Patton

Postautor: neomagnet » 19 wrz 2012, 11:57

W sumie to miałem wystawić opinię po wymaksowaniu ale po wbiciu topowego działa czołg zmienił się nie do poznania. Grając z 90mm z persa ma się przewagę psychologiczną nad przeciwnikiem aż do oddania strzału, później można uciekać, bo przeciwnik wie że nie jest to 105, tylko pukawka 90. Słaby dmg i penetracja skutecznie pomagały w traceniu sporo kasy na tym czołgu. Jak jednak pisałem po założeniu 105 czołg doznał niesamowitej przemiany. W 5 bitwach ze 105 ubiłem 14 czołgów a uszkodziłem znacznie więcej, dodatkowo celność też jest ok, 3x snajper w 5 bitwach i praktycznie 100% celności? To mówi samo za siebie. Mausy i Esety mi już nie straszne ;p O dziwo jedynie E-75 nadal nie jestem w stanie przebić od frontu (w dolną płytę), nie wiem jakie działo jest do tego potrzebne... Ogólnie czołg z popychadła stał się predatorem i znowu poczułem potęgę amerykańskich medów :D

BTW, odnośnie zarobków to grając bez premki jakoś wychodzę na plus teraz. Na 90mm traciłem ogromne kwoty, teraz w najgorszym wypadku ze 5k w plecy na przegranej bitwie.
axiom_funk
Posty: 89
Rejestracja: 28 wrz 2011, 9:49

Re: M46 Patton

Postautor: axiom_funk » 20 wrz 2012, 9:52

Frustruje mnie i wkurza, to jak znerfili celność działa Pattona. Skandal. Kiedyś czy to w czasie jazdy czy stojąc z odległości większej niż 300 metów spokojnie można było trafić 4/5 strzałów. Wczoraj miałem sytuację na Prochorovce srzelając z 400 metów w boki wrogich czołgów ciężkich, powierzchnia była więc do strzału duża. Z 11 strzałów trafiłem....2 !!!! (z czego jeden był penetrujacy). Masakra. Teraz nie da się nim tak grać, bo tylko marnuje się kasę. Niestety strzały z bliskiej odległości w czasie jazdy też nie wchodzą. Nie do pomyślenia było kiedyś nie trafić uciekającego przed nami przeciwnika z 30-50 metów, dziś sztuką jest trafić. Słowem to co było znakiem firmowym tego czołgu, czyli strzelanie w ruchu, zostało zniszczone. Teraz jak ciężkim trzeba się zatrzymać dokładnie celować (w miedzyczasie dostając strzała czy dwa) i dopiero potem liczyć na łut szczęścia bo pewności, że trafimy nawet stojac nie ma. A pancerza brak. Naprawdę wielka szkoda, bo czołg super, ale gra nim na krótki dystans na niektórych mapach kończy się szykim zejściem.
nofearx
Posty: 24
Rejestracja: 08 maja 2012, 15:10

Re: M46 Patton

Postautor: nofearx » 23 wrz 2012, 18:33

No więc tak. Mam już około 280 bitew i nadal jeżdżę więc nie jest źle.

Podstawowa rzecz. Zapomnijcie o Pershingu i 8 tierze. Starałem się tak grać ale to nie przynosiło efektów. Z 105mm jeździ się dużo inaczej.

Czołg bardzo ale to bardzo przyjemny i daje duży fun. Jedyne co jest problemem to celność, bo ta bywa wręcz zerowa na dalsze dystanse. Kasę tym czołgiem zarabiam i możecie wierzyć lub nie ale nie mam już teraz żadnych problemów z graniem na tym czołgu. Grunt to wiedzieć jak nim grać, i tyle.
Bywają bitwy 10-15k na plus na czysto, średnio za DOBRĄ bitwę można wyjść tak 5-10k. Często jednak wychodzimy na zero, ale to nie jest problemem ;) (bez premki) i potem tracimy groszowe sprawy 1-2k. Szczerze ja już olałem zarobki. Grając normalnie i nie odwalając głupstw czołg na siebie spokojnie zarobi/nie straci dużo. I to tylko przy 1750 average damage per battle, co jest dość słabym wynikiem, przynajmniej ja tak uważam ;)

Polecam każdemu ten czołg po Pershingu, mnóstwo funu, grunt to dojść do 105mm i drugiej wieży bo ona zwiększa minimalnie RoF - 7,84sec z dosyłaczem+wentylacją.
neomagnet
Posty: 464
Rejestracja: 11 lut 2012, 19:32

Re: M46 Patton

Postautor: neomagnet » 23 wrz 2012, 21:22

Ja na celność nie narzekam. Zdarza mi się strzelać na większe odległości i głównie trafiam. Fakt jest faktem, że czasami ma niezły rozrzut ale według mnie i tak jest przyzwoicie. Co prawda med według mnie powinien mieć celniejsze działo, żeby strzelać podczas jazdy, ale ja się już przyzwyczaiłem, że amerykańcami lepiej nie szarżować za bardzo. Ze 105 bardzo szybko odblokowałem 2 wieżę i jest lepiej, ale muszę założyć też topowy silnik. Teraz na zakrętach i podjazdach potrafi sporo stracić.


Jedyne co mnie strasznie wkurza w tym czołgu to jego losowania... a dokładniej ilość artylerii na drużynę. Rozumiem jeszcze jak są 2 max 3, ale 6-7? To nie jest gra. Mam coraz większą ochotę się go pozbyć i olać wszystkie 9 i 10 tiery.

Wróć do „Czołgi amerykańskie”