VK 30.02 (M)

Neoros
Posty: 444
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:16

Re: VK 30.02 (M)

Postautor: Neoros » 11 wrz 2013, 21:06

Czołg jest IMO OP!
Sam nie wierzę, że mówię coś takiego o niemieckich czołgach, ale...
Brakuje mu zwrotności i ma długi czas napraw - wentylacja załatwia wszystko!
Jezeli masz problem z padającą załogą - osłona p-odłamk.
Siatka to obowiązek! Bo wszyscy uważają Cię za łatwego fraga (dużo noobów na razie tym jeździ).
Celność w ruchu porównywalna tylko z VK3001(DB) (to samo działo) i Cromwellem.
Z IS-3 nie miałem problemów i 3-ci wg. dmg i expa w teamie na VIII...
Naprawa droga (nawet do 9k! tyle co VII i VIII), zarobki nie największe, ale jest fun z gry!
Obrazek
-> World of Warships - walcz na morzu!
Awatar użytkownika
HeadHunter1906
Posty: 122
Rejestracja: 18 paź 2012, 15:28

Re: VK 30.02 (M)

Postautor: HeadHunter1906 » 16 wrz 2013, 15:17

Czołg mocno przeciętny, bo dostajemy praktycznie Vk3001(D) z gorszą mobilnością i lepszym pancerzem wieży. W zasadzie do gracza należy wybór czy woli czołg zwrotniejszy czy też nieco bardziej opancerzony. Do tego pali się jak zapalniczka. Jak dla mnie VK30.02(M) sprawia wrażenie czołgu dodanego nieco "na siłę" w miejsce Vk30.01(H).
Obrazek
Awatar użytkownika
Norco_Manik
Posty: 110
Rejestracja: 16 sty 2011, 13:28

Re: VK 30.02 (M)

Postautor: Norco_Manik » 17 wrz 2013, 10:46

Zacznę od tego, że czołg historycznie powinien nazywać się Pzkpfw V Panther Ausf. D o czym wiele osób nie wie. Według mnie jest bardzo dobry.
Załoga 100% + dosyłacz i ładowanie wynosi w granicach 3.6 sek. Pojazd ma bardzo dużo HP jak na meda VI tiera (840). Gabarytowo jest dość duży w związku z czym jest łatwy do trafienia. Mobilność wg mnie stoi na bardzo dobrym poziomie, jest minimalnie wolniejszy od VK30.01(D)
Działo jest celne (0.35) i szybko zgrywa (2.3). Dzięki penetracji rzędu 150mm czołg bez problemów daje sobie radę na VII tiery.
Przechodząc do kwesti opancerzenia, nie oczekujmy, że będzie on twardy. Jedynie wieża potrafi odbić, poza nią wszystkie VI nas przebiją, ale zawsze warto kątować i liczyć na to, że coś się ześlizgnie ;)
Ogólnie uważam, że Pantera ausf. D jest bardzo dobra, miejmy nadzieję, że jej nie znerfią, bo daje naprawdę dużo frajdy z gry :D
Neoros
Posty: 444
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:16

Re: VK 30.02 (M)

Postautor: Neoros » 17 wrz 2013, 11:26

HeadHunter - na jakiej podstawie mówisz, że się pali? Ustawiałeś się specjanie silnikiem do wroga?
Rozegrałem na nim kilka bitew i powiem, że amorack już częściej robi blow-upa (silnik nie został ani razu uszkodzony, a tym bardziej nie był w ogniu).
Obrazek
Awatar użytkownika
general444
Posty: 75
Rejestracja: 11 kwie 2013, 15:50

Re: VK 30.02 (M)

Postautor: general444 » 17 wrz 2013, 11:49

Ech, kazdy czolg sie przeciez pali, wystarczy ze wrog jest obeznany i wie mniej wiecej gdzie jest zbiornik paliwa i tam wali bo to najlepsze miejsce by zabic bez duzych strat. Nasze ustawienie tez ma znaczenie, nieraz widzialem jak ludzie stoja bokiem lub tylem i wala 1 vs 1 bo im sie nie chce obrocic kadluba by celnosci nie tracic a potem sie dziwia ze płoną. Takze zalezy od szczescia i pecha
Awatar użytkownika
HeadHunter1906
Posty: 122
Rejestracja: 18 paź 2012, 15:28

Re: VK 30.02 (M)

Postautor: HeadHunter1906 » 17 wrz 2013, 12:02

Neoros, czołg pali się po trafieniu w przód, więc nie wiem jak się mam inaczej ustawiać do wroga, jeśli wiesz to chętnie skorzystam z Twojej rady :P. Co ciekawe magazyn pada mi rzadko i ani razu nie czołg nie zrobił "blowup-a". Jak widać odczucia co do tego czołgu są bardzo subiektywne w zależności od gracza.
Obrazek
Awatar użytkownika
Yuki
Posty: 279
Rejestracja: 21 lut 2013, 19:00

Re: VK 30.02 (M)

Postautor: Yuki » 17 wrz 2013, 14:10

HeadHunter1906 pisze:Jak widać odczucia co do tego czołgu są bardzo subiektywne w zależności od gracza.


Dokładnie. Mi VK ani razu się nie zapalił. Nawet na nim gaśnicy nie wożę, bo przy tej ilosci HP jest to malo istotne.
Obrazek
Neoros
Posty: 444
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:16

Re: VK 30.02 (M)

Postautor: Neoros » 17 wrz 2013, 19:15

Blow-up, fakt - miałem pecha. Od boku zajechał mnie KV-1s i jednym shotem...
A co do silnika - nie wiem, gdzie się znajduje ( :cry: ) - pod tym względem możecie mnie nazwać noobem, ale przodek, jak się ustawisz na hulldown, to potrafi od niższych tierów odbić (60mm to na VI dobre dla LT, a nie MT).
Obrazek
Tiger_WN
Posty: 8
Rejestracja: 07 mar 2013, 13:52

Re: VK 30.02 (M)

Postautor: Tiger_WN » 24 wrz 2013, 10:40

Mam go, mam go... hurra! Pomimo braku czasu na grę wreszcie jest. Prawie Max bez gąsek i drugiej wieży ale to dziś, jutro nadrobię.
Oj ta VK. Specjalnie dla niej się "męczyłem" od DW2. To znaczy męczyłem tylko DW2 bo VK 3001 H tak jak pisałem bajka. Został pomalowany i dodany do garażu na dłużej, KW-1 poszedł na żyletki. Ale dość offtopu...
Co do tej Panterki. Zakochałem się od pierwszej bitwy. Fajny, niedoceniany niemiecki czołg.
Dobry snajper, taran i flanker. Z drugą wieżą i na drugich gąskach może być tylko lepszy. Parę bitew nim zaledwie zrobiłem, załoga jeszcze słaba, ale widać potencjał.
Że co? Działo słabe? A który med ma lepsze? Celniejsze, szybciej ładujące czy z z większą penetracją? Załóżcie dosyłacz i skupianie jak ja. Polecam... A już z goldem - bajka (nakupiłem gold pestek w promocji jak kto głupi i cieszę japę...)
Brak pancerza? Hm. Chyba tylko Jumbo ma znacznie grubszy, tyle że gorzej skątowany.
A rozpędzone do 55 km/h 40 ton robi swoje przy taranowaniu piździków.
Mobilność dobra. Może wentylacja i hamowanie sprzęgłem na 80% ma coś z tym wspólnego.
No i duża pula HP jak na meda VI tieru też swoje robi.

Co tu pisać. Historyczna Pantera Ausf. D pełną gębą.
Czołg daje radę taki jaki jest. Niby nie błyszczy w niczym, ale ogólnie jest dobrze zbalansowany. Dający dużą radość z gry kawał niemieckiego złomu.
Baret666
Posty: 46
Rejestracja: 24 kwie 2012, 16:56

Re: VK 30.02 (M)

Postautor: Baret666 » 05 maja 2014, 13:25

Nie wiem, skąd taki ogólny (prawie) zachwyt nad tym czołgiem. Jak najbardziej przeciętny. Niby w miarę mobilność, zwrotność, ale jak na meda to trochę za mało - bardziej przypomina niepełnosprawnego HTka - z kiepskim pancerzem a jednocześnie niewiele większą manewrowością. No i jednak trochę za mały dmg przy takiej sobie penetracji jak na dalsze dystanse, więc snajper też taki sobie. Do objeżdżanie średnio się nadaje, bo za duży muł i nie da rady objechać większości ciężkich. A 1-2 buły potrafią ostudzić zapał szybko - jak nie silnik, to magazyn. Już o niebo lepiej grało mi się jego cięższym odpowiednikiem - VK 30.01 P (prawie jak med, niewiele mniej zwrotny, wytrzymalszy). bardzo zależny od drużyny. Niewiele zdziałamy jak zostaniemy sami na placu boju. Tragedii nie ma, ale rewelki tym bardziej nie.

Wróć do „Czołgi niemieckie”