GW Tiger

Awatar użytkownika
chowart
Posty: 112
Rejestracja: 03 sie 2010, 16:40

GW Tiger

Postautor: chowart » 18 sie 2011, 7:44

Witam . Ostatnio doexpilem wlanie do GW Tigera, mam już go wymaxowanego jednak nie stoczyłem nim wiele walk. Ale moje odczucia co do gry nim są jak na razie bardzo mieszane i niewstrząśnięte. Jako ,że drogą do Gw Tigera jest GW Pantera nasuwa się automatyczne porównanie i właśnie tu powstaje pytanie czy warto przeskakiwać z GW Pantery na GW Tigera... Obecnie gra mi się gorzej Tigerem- jest powolny, ciężko go schować, kąt wychylenia działa to jakieś 5 stopni , czas ładowania strasznieeee dłuuugiii. Siła ognia to jedyne co przemawia na korzyść, ale po pierwsze Gw Tiger to tier 7 i jest już losowany z większa ilością kolosów 9 i 10 tieru. A po drugie to bez złotych pestek nie jest łatwo rozwalić kogoś na hita tieru 9/10. GW Panterą wydaje mi się, że więcej można pomęczyć przeciwnika- szybciej ląduje, a i damage nie jest złe - Oczywiście kąt strzału jak i celność jest też o niebo lepsza. (nawet można trochę po TD-kować)
Duży plus na korzyść GW Tigera to odłamki ,które latają na odległość 10 metrów przy standardowym HE.

Może z czasem zmieni zdanie, ale na razie to mam takie odczucie po przesiadce jak ostatnia modyfikacja moich TD z ferdka na JT.

A jakie są wasze opinie na temat tej arty?
-> World of Warships - walcz na morzu!
DoePL
Posty: 22
Rejestracja: 15 mar 2011, 20:21

Re: GW Tiger

Postautor: DoePL » 18 sie 2011, 13:12

Witam.

3 dni temu kupiłem tą maszynkę. Gram na podstawowej armacie i ulepszonych gąskach. W weekend pewnie zrobię całą resztę na max.
Wcześniej grałem na Wespe, Hummelu i na GW Panther.
Przy GW Panther zacząłem się zastanawiać czy wskoczyć w S-51 i iść do obiektów czy pociągnąć niemieckie drzewko. Miałem 90k wolnego expa więc wybór był ciężki. Pomimo sugestii kolegów z klanu, żeby iść w radzieckie działa, zdecydowałem się na GW Tigera; :mrgreen:

Z dotychczasowych obserwacji:
- domyślne działo jest celne i często zadaje duże obrażenia (jak już się trafi bezpośrednio) a i odłamki nieźle potrafią pokiereszować przeciwnika; standardowym pociskiem daje dmg w przedziale od 1050 (nie pamiętam dokładnej liczby) do 1450 (też nie pamiętam dokładnej liczby)
- obrót i prędkość jazdy dla takiego kolosa są ok (jak będzie max silnik, będzie jeszcze lepiej),
- szybkość ładowania i celowania jest znośna pod warunkiem zainstalowania modułów: wentylacja, dosyłacz i szybsze celowanie (załogę mam wyszkoloną na 100%)
- co do maskowania, to trzeba założyć, że nie jest to niszczyciel czołgów; moja załoga ma 100% maskowania z dodatkowych umiejętności ale nie spodziewam się, że jak medy wpadną w okolicę stacjonowania to się schowam w krzaczorach albo za gruzami 8-)

Nasuwa mi się kilka ważnych uwag:
- porównywanie GW Panther jest nie na miejscu w stosunku do każdego działa samobieżnego wszystkich nacji w tej grze,
- działa samobieżne to nie zwiadowcy, niszczyciele czołgów czy same czołgi; to klasa pojazdów stacjonarnych (w tej grze),
- trzeba być cały czas czujnym i obserwować pole bitwy, żeby z odpowiednim wyprzedzeniem dać drapaka przed przeciwnikiem (sprinty jak na GW Panther tu nie przejdą)
- kąt wychylenia armaty jest mały ale to nie czołg, żeby celować wokół siebie; jeśli wybierasz obszar ostrzału, to się go trzymaj a celownik na cele przenoś wolno - wtedy celownik się nie rozsypuje,
- siła ognia w GW Tiger (moim zdaniem) niweluje wszystkie niedogodności ;) (miło jest popatrzeć jak z podstawowej armaty zdejmuję z czołgów tier 8-9 połowę HP)
- jeśli ktoś liczy na dużą szybkostrzelność artylerii połączoną z dużym dmg, to proponuję złożyć petycję w sprawie wprowadzenie do drzewka Nebelwerfer'a :roll:

Już nie mogę doczekać się kiedy zamontuję działo 210 mm :twisted:

W niedzielę opiszę jak gra się wymaksowanym GW Tigerem.

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
chowart
Posty: 112
Rejestracja: 03 sie 2010, 16:40

Re: GW Tiger

Postautor: chowart » 18 sie 2011, 13:29

Ta siła ognia GW tigera nie jest znowu aż tak kolosalna.
ostatnio strzeliłem z 210 w isa 3 od przodu i mu zjechałem równe 50% dodam ,że ten sam strzał z GW pantery zabrał by 35 % a , to iż Panterką 2 razy szybciej ładujesz i 10 razy szybciej celujesz w rezultacie wychodzi iż bym więcej namieszał GW panterą ,
Przez minimalny kąt Tigera trudno się strzela w ruchome cele, a czekać aż czołg się zatrzyma bądź zdejmą mu gaski to leci cenny czas. Pantera nie ma takich problemów celujesz i klikasz.
DoePL
Posty: 22
Rejestracja: 15 mar 2011, 20:21

Re: GW Tiger

Postautor: DoePL » 18 sie 2011, 13:58

A ja ostatnio strzeliłem z GW Tigera do T28 (przez prawie całą mapę), zaliczyłem brak przebicia i 0 (słownie: zero) dmg. Z tego przypadku nie wyciągam wniosku, że siła ognia jest słaba.
Powtórzę jeszcze raz moje zdanie: porównywanie GW Panther jest nie na miejscu w stosunku do każdego działa samobieżnego wszystkich nacji w tej grze a już zwłaszcza do GW Tigera czy Obiektu 212 8-)

Pograłem trochę GW Panterą i wiem jaka jest skuteczna, ale skuteczność ta spada przy ciężkich tierach 9 i 10 które wcale nie są takie szybkie, żeby w nie nie trafić z GW Tigera.
Gram nim krótko więc może więcej doświadczenia spowoduje moją zmianę zdania, ale póki co GW Tiger oferuje mi to, czego oczekiwałem po przesiadce z GW Pantery.
Awatar użytkownika
kalash
Posty: 298
Rejestracja: 04 lut 2011, 17:24

Re: GW Tiger

Postautor: kalash » 18 sie 2011, 15:33

Geschützwagen Tiger jest świetnym spg, ale jest bardzo zależny od drużyny przez co na randomowych bitwach gra się bardzo ciężko. Gdy nasz team nie zapewni nam dobrej obrony
bazy i nie będzie współpracował (spotował celów itp) to jesteśmy prawie zawsze skazani na porażkę. W gw pantherze dzięki wspaniałej zwrotności i szybkości przeładowania ten problem nie występował, można było w błyskawicznym tempie zmieniać pozycję, prowadzić ogień z dowolnego miejsca na mapie dzięki małym gabarytom, dlatego na randomach grało się przyjemniej.

Wracając do tygrysa ; po zamontowaniu "lepszego" zawieszenia celownik zaczął się strasznie rozłazić prawie tak jak w hummelu jest to dosyć poważna wada bo na pierwszych gąskach
celownik był ciągle skupiony i nie traciliśmy czasu na celowanie.

Drugą poważną przypadłością
jest celność 210, teraz wiele osób powie, że nie wiadomo czego oczekuję, ale problem celności drugiego działa jest dosyć poważny. Teraz trieafnie bezpośrednie stało się prawie nie możliwe(mowa o maksymalnie skupionym celowniku) .

Ogólnie oceniając GW Tygrys jest dobrym działem wymagającym wsparcia drużyny która pozwoli w pełni pokazać jego potencjał ;) .
Garaż: Maus, E50 Ausf.M, Gw Type E, ISU-152, KV2, M4A2E4, TigerII + dużo nisko tierowych maszyn.
Nick w grze; KillerBartek
Obrazek
DoePL
Posty: 22
Rejestracja: 15 mar 2011, 20:21

Re: GW Tiger

Postautor: DoePL » 22 sie 2011, 10:47

Cześć.

Tak jak obiecałem, opiszę moje wrażenia z gry wymaksowanym GW Tigerem na randomach.

Tak, jak kalash napisał - bez współpracy drużyny niewiele zdziałamy ale jeśli drużyna jest ogarnięta to można ładnie namieszać.
Efektem powyższego jest to, że z bitwy wychodzimy z expem na poziomie 120 lub 1500. Zapewne jak stoczę na tym SPG jeszcze ze 100 bitew, to exp będzie większy.
Jeśli chodzi o exp, to miałem w jednej z bitew ciekawą sytuację: w pierwszych 2 minutach bitwy, między nasze SPG wpadły 3 T-54 i zanim zdążyłem chociaż raz wystrzelić poległem - pozostała nasza arta również. Ostatecznie nasz team wygrał i tu jest wisienka: dostałem 575 expa i 13k kredytów przy koszcie naprawy niecałych 10k.

Teraz konkrety.

Załoga na 100% wyszkolenia, wentylacja, 100% wyszkolenia w maskowaniu.

CELNOŚĆ I SZYBKOŚĆ CELOWANIA: mam założony moduł zwiększający szybkość celowania; nie widzę specjalnej różnicy w celności między GW Panther z najlepszym działem a 21 cm działem GW Tiger; jak w wielu przypadkach liczby w opisach mało mają wspólnego z tym co się dzieje w grze. Wszystko zależy od cierpliwości, ukształtowania terenu no i doświadczenia. Jeśli chodzi o szybkość celowania, to jest ona większa od szybkości ładowania, co znakomicie upraszcza sprawę. Ponieważ grając SPG nie symuluję nalotów dywanowych, nie ma to większego znaczenia. Ubiłem już kilka medów w ruchu, więc chyba nie jest tak źle :twisted:

SZYBKOŚĆ ŁADOWANIA: mam założony dosyłacz; celowanie jest zauważalnie wolniejsze od wcześniejszych niemieckich SPG i na początku to irytowało, ale sądzę, że to tylko kwestia przyzwyczajenia, za jakieś 50 bitew to już będzie niezauważalne. Trzeba opracować sobie taktykę dla danej mapy i obstawiać punkty o dużym natężeniu ruchu - jak nie zdążymy kropnąć jednego, to w kolejce czeka trzech następnych 8-)

USZKODZENIA: to kwestia mocno losowa (producent amunicji podaje że mogę zadać nawet 2500 dmg), z SPG ciężko celować w weakpointy więc każde trafienie w sylwetkę cieszy. Najczęściej pocisk nie przebija się i zadaje losowe uszkodzenia. Miałem bitwy w których zdjąłem ciężki czy średni czołg tier 9-10 na strzał, ale były i takie, gdzie po trafieniu w Lowe zdejmowałem mu 30% HP. Z moich obserwacji wychodzi średnia, w której trafienie w ciężki czołg tier 9-10 zdejmuje mu 50% HP. Wyjątkiem jest Maus. Trafiłem 3x w różne Mausy i za każdym razem zdejmowałem około 35% HP.

ZARABIANIE: koszt naprawy nie przekracza 10k. Gram na premce i zawsze jestem na plusie. Średnio, z jednej bitwy, na czysto mam około 20k kredytów. Są bitwy gdzie na czysto jest 10k i są takie gdzie jest 30k.
Zarabianie jest mocno zależne od cierpliwości - każdy strzał to 1600 kredytów, co oznacza, że strzelam tylko do tzw. pewniaków. Ponieważ w bitwie random oddaję max do 9 strzałów (nieraz 5 lub tylko 2) amunicja nie jest kosztowna tak, jak w szybkostrzelnej GW Panther.

MOBILNOŚĆ: przy lepszych gąskach i najlepszym silniku nie jest tak źle jak mówią o tym różne plotki. Obrót jest cokolwiek powolny ale w końcu to ciężka artyleria - można się przyzwyczaić.
Szybkość jazdy jest bardzo przyzwoita. Na polnej drodze, na prostej wyciągam 29-31 km/h, na asfalcie nawet więcej. Zwiadowca to może nie jest ale żółw też nie, co nie zmienia faktu, że planowany odwrót należy rozpocząć nieco wcześniej niż na GW Panther czy na Hummelu :mrgreen:

GW Tiger zabiera 15 sztuk amunicji; nie jest problemem ponieważ i tak tego nie jesteśmy w stanie wystrzelać.
Sporą zaletą jest jego wytrzymałość. 4x przytrafiło mi się oddać bezpośredni (bez widoku satelitarnego) strzał w szarżujący na mnie średni lub ciężki czołg. Za każdym razem jako pierwszy otrzymywałem trafienie, potem się rewanżowałem jeśli strzał padał z odległości pozwalającej mi na obrót. W ten sposób ubiłem ze 100% IS-a i zdjąłem 75% HP z T-54, którego dokończył sąsiedni SPG.
Jeśli chodzi o wykrywalność, to jak dla mnie nie ma znaczenia, czy medy nieprzyjaciela szarżujące na stanowiska SPG zobaczą mnie 5 sekund szybciej niż mniejszą GW Panther. Przy podświetlaniu przez zwiadowców, SPG przeciwnika i tak widzi nas szybciej niż sami zwiadowcy :roll:

Podsumowując, można śmiało powiedzieć że jest to dobra i godna polecenia artyleria. Używając mniej emocji a więcej rozumu i opanowania, można nieźle nią pokąsać i przystopować przeciwnika. Miałem już sytuacje gdy obstawiając punkt na mapie, gdzie zawsze tłoczą się ciężkie czołgi, jednym celnym strzałem studziłem zapał przeciwnika: czołowy czołg dostawał hita na - 75% HP po czym reszta towarzystwa włączała wsteczny bieg i znikała za osłonami :twisted:

Jeśli coś pominąłem albo podałem nieścisłe informacje, to dajcie znać. Teraz nie siedzę przy grze, więc nie mam możliwości podania precyzyjnych liczb ale po południu mogę to zrobić.

Pozdrawiam i zapraszam na serwer RU.
Średnia ilość graczy w bitwach to 150 000 ;) więc balans jest przyzwoity. Mamy tam też bardzo przyjemny klan a konto premium kosztuje 30 USD a nie 30 EUR co robi pewną różnicę ;)

Zapomniałem o jeszcze jednej, ważnej rzeczy: GW Tiger z działem 21 cm to kat dla niszczycieli czołgów 8-9 tier. 2x strzelałem do Obiekt 704 i 2x Obiekt poległ od jednego strzału. To samo przytrafiło się Ferdkowi i ISU-152. Frajda gwarantowana :D
Awatar użytkownika
chowart
Posty: 112
Rejestracja: 03 sie 2010, 16:40

Re: GW Tiger

Postautor: chowart » 23 sie 2011, 13:32

Dodam, że ostatnio zacząłem używać pocisków przeciw pancernych których średnia penetracja to 307mm(nie są za golda). Fakt GW Tiger nie jest celną artą ,ale nie raz kółeczko tak się eliptycznie skupia iż można trafić...Ostatnio taki pocisk wleciał w e 75 i zabrał mu 90 %...Myślę, że to wyśmienity pocisk na mausy i do obrony zza węgła budynku, Bo byłem świadkiem jak arta t92 chowała się za domem przed pattonem i jak ten się wychylił t 92 z łomotem strzeliło ze swojego apokaliptycznego HE i.....pattonowi spadły tylko gąski za 0 hp (strzał był centralny nie obok)...
Shaddon
Posty: 10
Rejestracja: 26 sie 2011, 2:24

Re: GW Tiger

Postautor: Shaddon » 29 sie 2011, 21:47

Z całym szacunkiem, ale narzekanie na celność jakiejkolwiek samobieżnej artylerii jest kpiną samą w sobie. Wśród graczy popularne jest powiedzenie, że "nawet szympans potrafiłaby zdobywać fragi artylerią" i jest w tym cholernie dużo prawdy. Już nawet nie mówię, jak bardzo "wszechmoc" SPG kłóci się z faktami historycznymi (a przecież każdy obeznany w temacie wie, że celność haubic, szczególnie samobieżnych, była w gruncie rzeczy niewielka). Nawet, jeżeli założymy, że to tylko gra arcade'owa, pozostanie pytanie, dlaczego "artylerzyści" (coraz częściej nazywani lamerami i to bynajmniej nie bez powodu) mają mieć tak ogromną przewagę nad resztą uczestników bitwy? Tak, ja wiem - wszystko ma swoją cenę, zaś w przypadku SPG jest nią niemożność obronienia się przed wrogim szturmem. Jednakże i w tym przypadku można dyskutować - zamaskowana haubica daje zwykle radę ściągnąć jeszcze co najmniej jedną maszynę, nim sama zostanie zezłomowana. Zanim zaś do aktu rozpaczliwej obrony dojdzie, zazwyczaj zdobywa co najmniej 2 fragi i ciężko uszkadza kilka kolejnych czołgów, nabijając tony doświadczenia i kredytów. A przecież wielu z nas nie raz i nie 100 razy było świadkami, jak pluton SPG eliminował nawet 12 maszyn przeciwnika. Jeżeli tak ma pozostać, to proponuję przemianowanie haubic na "niszczyciele czołgów", bowiem w chwili obecnej taką właśnie rolę sprawują. To nie jest żadne "wsparcie", SPG nie spowalniają przeciwnika zaporowym ogniem - one anihilują jego siły, podczas gdy nasze czołgi i samobieżne działa przeciwpancerne stanowią jedynie rolę "wabików". Jest to nic innego, jak totalny bezsens z którym należy czym prędzej skończyć. Obok totalnie skopanego matchmakingu, irracjonalna siła oraz celność artylerii są największymi wadami World of Tanks.


Pierwsze i ostatnie ostrzeżenie słowne za OffTop oraz kolejny płacz na artę.
Crazied

"Drogi" moderatorze, czytałem kilka twoich wypowiedzi i wywnioskowałem z nich, że otrzymałeś tę rangę po znajomości, bądź też zupełnie przypadkowo - inaczej nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jak człowiek ledwie znający ojczysty język oraz wyraźnie niemający niczego sensownego do powiedzenia, może sprawować tak istotną funkcję. Tym razem źle trafiłeś. Widzisz, mam swoje lata i do szewskiej pasji doprowadzają mnie wszelkiej maści wstawki o "płaczu", ani chybi zasłyszane na korytarzu jednej ze szkół podstawowych.
Kolega raczył narzekać na niesatysfakcjonującą celność GW Tigera, więc wywnioskowałem, że po prostu nie zdaje sobie sprawy z tego, co pisze. Wyprowadzenie kogoś z błędu nie jest odejściem od tematu, zaś jednoczesne zwrócenie uwagi na naprawdę poważny problem było moim obowiązkiem, jako użytkownika troszczącego się o przyszłość tej gry.
Tyle ode mnie, a ty zastanów się nad swoim zachowaniem. To, że dano ci broń, nie znaczy, że wolno ci jej używać według własnego widzimisię.
marysia
Posty: 26
Rejestracja: 16 sie 2010, 8:39

Re: GW Tiger

Postautor: marysia » 30 sie 2011, 8:14

"narzekanie na celność jakiejkolwiek samobieżnej artylerii jest kpiną samą w sobie"

Moim zdaniem autor porównuje celność GW Tigera do poprzedniczki, czyli GW Pantery, a ta była zdecydowanie celniejsza, więc stwierdzenie "GW Tiger nie jest celną artą" jest jak najbardziej na miejscu. Sądzę, że twórcy długo się zastanawiali w jaki sposób ma działać artyleria, tak aby z jednej strony ludzie chcieli nimi grać, a z drugiej strony, aby hamowały zapędy ciężkich pojazdów oraz niszczyły groźne krzaczki.


dlaczego "artylerzyści" (coraz częściej nazywani lamerami i to bynajmniej nie bez powodu) mają mieć tak ogromną przewagę nad resztą uczestników bitwy?


Patrząc na pojazdy którymi grasz przypomniało mi się, jak wielokrotnie słyszałem wśród kierowców medium i light tanków, że to właśnie "kierowcy TD" są jak to ująłeś lamerami, gdyż tylko siedzą w krzakach, bezproduktywnie czekają, aż im "coś" samo wjedzie po lufę, a w wolnych chwilach zrzędzą, że artyleria jest zbyt celna i za mocna.
Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dzięki takim pojazdom jak GW Tiger gra jest dużo ciekawsza, gdyż wymaga od przeciwnika myślenia. Doświadczeni kierowcy wysokotierowych TD wiedzą, że po ich wykryciu przez przeciwnika stają się dla GW Tigera celem nr 1, dlatego zmieniają pozycję, jeżeli nie chcą zostać wyeliminowani.

Wyprowadzenie kogoś z błędu nie jest odejściem od tematu, zaś jednoczesne zwrócenie uwagi na naprawdę poważny problem było moim obowiązkiem, jako użytkownika troszczącego się o przyszłość tej gry.


Zgadzam się z moderatorem, że jest to "kolejny płacz na artę". Cieszę się, że GW Tiger jest na tyle celną artą, że potrafi celnie trafić w krzaczek po celowaniu w niego przez dobre kilkanaście sekund. Na co liczy artylerzysta celując w krzaczek, zwłaszcza w random bitwach? - liczy właśnie na to, że za krzaczkiem znajduje się typowy, wiecznie brzęczący i leniwy kierowca TD, któremu po jego wykryciu przez przeciwnika nie chce się zmienić pozycji. Zdecydowanie łatwiej i korzystniej jest kierowcy GW Tigera zapolować na nieruchomy krzaczek z ilością HP>1000, niż na przemieszczający się z tą samą ilością HP (przeważnie od ściany do ściany) czołg ciężki.
cruiselightPL
Posty: 202
Rejestracja: 30 kwie 2011, 12:12

Re: GW Tiger

Postautor: cruiselightPL » 30 sie 2011, 8:32

Shaddon pisze:Z całym szacunkiem, ale narzekanie na celność jakiejkolwiek samobieżnej artylerii jest kpiną samą w sobie. Wśród graczy popularne jest powiedzenie, że "nawet szympans potrafiłaby zdobywać fragi artylerią" i jest w tym cholernie dużo prawdy. Już nawet nie mówię, jak bardzo "wszechmoc" SPG kłóci się z faktami historycznymi (a przecież każdy obeznany w temacie wie, że celność haubic, szczególnie samobieżnych, była w gruncie rzeczy niewielka). Nawet, jeżeli założymy, że to tylko gra arcade'owa, pozostanie pytanie, dlaczego "artylerzyści" (coraz częściej nazywani lamerami i to bynajmniej nie bez powodu) mają mieć tak ogromną przewagę nad resztą uczestników bitwy? Tak, ja wiem - wszystko ma swoją cenę, zaś w przypadku SPG jest nią niemożność obronienia się przed wrogim szturmem. Jednakże i w tym przypadku można dyskutować - zamaskowana haubica daje zwykle radę ściągnąć jeszcze co najmniej jedną maszynę, nim sama zostanie zezłomowana. Zanim zaś do aktu rozpaczliwej obrony dojdzie, zazwyczaj zdobywa co najmniej 2 fragi i ciężko uszkadza kilka kolejnych czołgów, nabijając tony doświadczenia i kredytów. A przecież wielu z nas nie raz i nie 100 razy było świadkami, jak pluton SPG eliminował nawet 12 maszyn przeciwnika. Jeżeli tak ma pozostać, to proponuję przemianowanie haubic na "niszczyciele czołgów", bowiem w chwili obecnej taką właśnie rolę sprawują. To nie jest żadne "wsparcie", SPG nie spowalniają przeciwnika zaporowym ogniem - one anihilują jego siły, podczas gdy nasze czołgi i samobieżne działa przeciwpancerne stanowią jedynie rolę "wabików". Jest to nic innego, jak totalny bezsens z którym należy czym prędzej skończyć. Obok totalnie skopanego matchmakingu, irracjonalna siła oraz celność artylerii są największymi wadami World of Tanks.


Pierwsze i ostatnie ostrzeżenie słowne za OffTop oraz kolejny płacz na artę.
Crazied

"Drogi" moderatorze, czytałem kilka twoich wypowiedzi i wywnioskowałem z nich, że otrzymałeś tę rangę po znajomości, bądź też zupełnie przypadkowo - inaczej nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jak człowiek ledwie znający ojczysty język oraz wyraźnie niemający niczego sensownego do powiedzenia, może sprawować tak istotną funkcję. Tym razem źle trafiłeś. Widzisz, mam swoje lata i do szewskiej pasji doprowadzają mnie wszelkiej maści wstawki o "płaczu", ani chybi zasłyszane na korytarzu jednej ze szkół podstawowych.
Kolega raczył narzekać na niesatysfakcjonującą celność GW Tigera, więc wywnioskowałem, że po prostu nie zdaje sobie sprawy z tego, co pisze. Wyprowadzenie kogoś z błędu nie jest odejściem od tematu, zaś jednoczesne zwrócenie uwagi na naprawdę poważny problem było moim obowiązkiem, jako użytkownika troszczącego się o przyszłość tej gry.
Tyle ode mnie, a ty zastanów się nad swoim zachowaniem. To, że dano ci broń, nie znaczy, że wolno ci jej używać według własnego widzimisię.



Obok totalnie skopanego matchmakingu, irracjonalna siła oraz celność artylerii są największymi wadami World of Tanks


I tutaj też się podpisuje. Rendomy da się przeżyć ale coraz częściej taktycznie "pod arte" zaczyna grać 80% składów na CW. Rozgrywka staje się po prostu śmieszna. Gra w czołgi pt : ja się schowam za kamyczek i Cię wyspotuje a Kolega w T95 Ci tyłek zrąbie.Po kilku min dochodzi do tego, że team w którym grasz musi robić dokadnie to samo. Wczoraj spotowałem....E-100!!! Na mapach sprzyjających ostrzałowi gra się już na 4 arty najwyższych tierów gdzie wali się z nich ze złotej amunicji i nawet przy dobrej miejscówce po 4 hitach nie ma się nic z czołgu po obiciu splaschem.

Nie powiem, że nie cieszy jak kolega z klanu kasuje 2 gości na raz jednym strzałem. Chyba pewna granica została za bardzo przekroczona. Tą gre powinna cechować dynamika i mobilność, a jakoś zostaje to po prostu zacierane.
Nie jest zwycięzcą ten kto zwycięża ale ten kto nie umiera jak tchórz...
Chwała zwyciężonym.
Obrazek

Wróć do „Czołgi niemieckie”