AMX AC Mle. 1948

bomba
Posty: 3
Rejestracja: 15 maja 2013, 10:58

Re: AMX AC Mle. 1948

Postautor: bomba » 20 maja 2013, 22:44

Wreszcie go kupiłem i dlatego chciałbym zapytać jaka konfiguracje wyposażenia polecacie.

Ofensywnie went, dosylacz, celowanie czy siatka, lorneta i np wenta ( jako że daje premie do szystkiego )? Chociaż na początek z pewnością wypróbuje wariant z siatką i lornetą. Mimo to proszę o rady.
-> World of Warships - walcz na morzu!
JiMi79
Posty: 75
Rejestracja: 01 mar 2012, 12:28

Re: AMX AC Mle. 1948

Postautor: JiMi79 » 21 maja 2013, 6:40

Czołem.

Zrobiłem nim 130 rund do tej pory. Ja jeżdżę z wentylacją, dosyłaczem i szybszym skupianiem. Kamuflaż mam na załogantach jako perk, a z lornety zrezygnowałem bo od spotowania są inni - mniejsi i sprawniejsi. Szybsze skupianie zdecydowanie pomaga ponieważ ta armata skupia wieczność, a celna jest tylko na pełnym skupieniu, nawet bardzo celna. Wenta bo to w końcu 5% :), dosyłacz - sprawa jasna :).

Zastanawiałem się przez chwile nad osłoną, bo niestety ale ten TDek to ulubiony cel każdej arty :) Od Hummela/GW Panther w zwyż wszystko bierze nas na strzała - doświadczyłem tego wielokrotnie - oczywiście trzeba dobrze trafić, ale Actimel jest wielki i płaski także jest to dosyć prosta sprawa.

Na plus:
- przedni pancerz - nie ogarnięty VIII tier dinguje, aż miło :) Face to face dla zmyłki jeżdże tył/przód i kręcę przodem na boki (lekko) - nie mogą trafić w garnki na dachu to strzelają w płytę, a ta jest na prawdę mocna. Na dystansie jesteśmy prawie nie tykalni.
- armata :) - 267 peny i od razu czujesz się lepiej. Obrażenia są w porządku strzały w okolicach 500 też się zdarzają. Bardzo celna. Wadą jest czas skupienia i wychył na boki - jedno z drugim powiązane jak trzeba się ruszyć żeby wziąć poprawkę.
- mobilność - świetna jak na TDeka. Nic dodać nic ująć - objechanie go medem nie jest proste. Dojechanie na miejscówkę, czy ucieczka - wykonalne.
- na stockowych gąskach zrobisz całego TDeka

Łyżka dziegciu:
- poza przednią płytą - kulochwyt, ulubieniec arty - wielokrotnie mnie brała na strzała.
- skupianie celownika i wychył działa - wieczne celowanie


Taktyka w zależności od potrzeb, ale czasem można nim solować HT do VIII włącznie i spokojnie wyjść bez szwanku. Jeśli ktoś nie ogarnia gdzie go strzelać od frontu to jest wręcz bajkowo, bo Actimel przebija wszystko bez większych problemów. Dobry na dystansie, ale prędkość pozwala grać nim na prawdę aktywnie i być bliskim wsparciem dla HTeków, czasem nawet prowadzić atak (dobre losowanie) z dobrym wsparciem naszych słabych boczków.

Bardzo mi się podobał poprzednik, ten ze względu na armatę stał się moim ulubieńcem - gram nim chętniej niż SU-101, które zrobiłem w tym samym czasie. Niestety na następcy mamy te same działo i dopiero X tier to inna zabawka :)

Pozdro
Garaż:
Niemcy: E-50M, E100, KT, JgTiger, Indian Pz, Pz IV., VK 30.02M, Nashorn
Ruscy: IS-4, IS-7, Tetrach, Obj.261, T-62A, ISU-152
USA: T110E5, Chaffee, T71, T69, M48
Francja: FOCH, Bat szalet, AMX 50 120
Chiny: WZ-132, WZ-111 1-4
Anglia: Centurion 7/1, Karnawał, AT 7
Neoros
Posty: 444
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:16

Re: AMX AC Mle. 1948

Postautor: Neoros » 15 lis 2014, 23:16

Korzystając z promo wymieniłem WZ-111 1-4 (bo wybadałem 113) na AneMiXa AC mle. 1948 zwanego Actimelem. Jest to moja pierwsza VIII TD (dotychczas najwyżej AMX AC mle. 1946 i SU-100M1 - oba bardzo chwalę). W dobie Wafeltragarzy to niezwykłe posunięcie. TDkami grać za bardzo nie potrafię. Nawet po 19,5k bitew. Ale co tam o mnie!...
Gąski za free XP, więc do wybadania została tylko ostatnia armata. Ostatniej jeszcze nie mam.
Wrażenia po kilku bitwach?
Nieziemskie!

Zalety:
- Pancerz przedni - UFP (górna płyta) na płaskim efektywnie z przodu 233mm, mała i dobrze opancerzona (skątowane 100mm, efektywnie nawet do 230mm) LFP (dolna płyta), którą można bez problemów schować. Można naprawdę sporo strzałów przyjąć, ale nie polecam próbować.
- Armata - pena na pociskach standardowych starczy na bardzo twarde X.
- Mobilność - przyzwoita, mimo naprawdę sporych oporów gruntu. Dodatkowym atutem możliwość wykonania pivota.
- Kamuflaż - naprawdę powyżej oczekiwań, szczególnie po nerfie camo parę patchów temu. Mimo to zaniża nieznacznie średnią dla TD tego tieru (gdyby nie RhB, to byłby średni).
- DPM - powyżej przeciętnej TD VIII.
- Celność, gdy nieruchomo. Jeszcze 2-ga armata jest słaba pod tym względem, ale ostatnia (Actimel testowany na CT) to Meisterstück.

Wady:
- 40mm z boku i tyłu.
- Oczywiste weakpointy.
- Niska wartość HP.
- Niebazowa celność.
- Przednie koła napędowe przed pancerzem przednim - taran zawsze kończy się utratą gąsienic.

Sposób gry:
a) Gram sposobem "wyjedź [zza osłony], zaspotuj, przymierz, uderz, cofnij [za osłonę]". W ten sposób można zrobić exp za spotowanie (polecam lornetkę + siatkę), damage (rammer) i przeżyć.
b) Snajper. Ten pojazd nie jest stworzony do kampienia*. Dzięki swojej mobilności możemy łatwo znaleźć pozycje snajperskie. A relokacja jest na tym TD bardzo ważna.
c) Szturm za ciężarami / samotną flanką.

Sposób kątowania:
Nie gwarantuję, że jest skuteczny za każdym razem, ale jest ok - mianowicie podczas cofania ustawiamy przednią płytę pod ostrym kątem do przeciwnika, starając się cofnąć i schować. Jeśli przebijają - niestety, takie mamy gąsienice i obudowę armaty.

Ogółem:
Niszczyciel z naprawdę sporym potencjałem do zadań dywersyjnych i szturmowych. Jednak nie można zapomnieć, że to tylko wsparcie. Ułańska fantazja kończy się dobrze tylko w 50% przypadków.

Jednym słowem
Polecam!

Pozdrawiam!
Neoroş

-----
*kampienie - czekanie, aż przeciwnik wjedzie pod lufę. Różni się od snajpienia tym, że nie przemieszcza się w celu znalezienia aktualnie lepszej pozycji do strzału, oraz możliwością kampienia na bliski dystans.
Obrazek
Wostek
Posty: 1
Rejestracja: 04 lut 2015, 17:44

Re: AMX AC Mle. 1948

Postautor: Wostek » 04 lut 2015, 17:45

Zapraszam was do obejrzenia filmu o tym czołgu pokaże ci jaka to potęga jak się umie nią grać ;p

https://www.youtube.com/watch?v=Ml9y4hRksoQ

Wróć do „Czołgi francuskie”