Comet

Rifleman_
Posty: 302
Rejestracja: 16 lis 2011, 10:54

Re: Comet

Postautor: Rifleman_ » 01 lut 2014, 22:09

No i znalazłem godnego następce dla Matildy. Mogę śmiało powiedzieć, że to mój ulubiony czołg.

Przed zakupem byłem nastawiony na dość ciężki grind, a po samym czołgu spodziewałem się oporności, patrząc po statystykach. Od czasu wymaksowania go, bez przerwy wyśmiewam ludzi narzekających na działo :lol: To prawda, że brakuje mu penetracji, ale tylko wtedy kiedy próbuje się snajpić, a do tego Comet nie jest stworzony, bo znacznie lepiej spisuje się w walce na bliski i średni dystans.

Dwie największe zalety to, przede wszystkim celność w ruchu i przedni pancerz wieży, który strollował niejednego wysokotierowego przeciwnika. Warto z niego korzystać, tym bardziej, że mamy świetną depresję topowego działa. Celność podczas jazdy zauważyłem już przy pierwszych bitwach i postanowiłem wspomóc tą zaletę stabilizatorem i odpowiednimi skillami (gładka jazda i snapshot).

W przeciwieństwie do Cromwella, podoba mi się jego mobilność, jakkolwiek dziwnie by to brzmiało. Szybkość Cromwella sprawiała, że zbytnio się wyrywałem i zapominałem o jego delikatności. Z Cometem jest odwrotnie, tym bardziej, że da się polegać na jakiejś części pancerza. Mimo, że jest bardziej ociężały, to mobilności starcza na swobodne przemieszczanie się z flanki na flankę i objeżdżanie większości przeciwników.

Działo braki w penetracji nadrabia dobrym ROFem i przyzwoitą celnością. Tak samo jak w Matildzie, jest lekceważone z uwagi na małą alfę. Jak już pisałem, przy bliskich spotkaniach naprawdę nie jest trudno przebijać przeciwników wyższego tieru, choć warto zabrać parę APCRów na wypadek spotkania z IX tierem.

Warto tym czołgiem pokombinować, kręcąc się pomiędzy pierwszą, a drugą linią. O ile utrzymamy się przy życiu przez większość bitwy, aktywnie biorąc w niej udział, wyjdziemy z około 1500 do 2000 dmg (przy epickich bitwach nawet więcej). Mam tu na myśli aktywny udział ze skutecznym ostrzałem, bo zdarza się, że kończymy i z 500 dmg, mimo, że bitwa jest udana.

O pancerzu nie ma co zbytnio mówić. Na kadłubie jest go niewiele, za to wieża potrafi przyjmować strzały z BL-9 i podobnych dużych dział. Właz dowódcy jest dosyć mały i trudny do trafienia, jeśli nie damy przeciwnikowi wycelować.

Zostaje w garażu na stałe, a raczej do znudzenia - tak jak w przypadku Matildy.
Garaż: Ob. 268, Ob. 140, E 75, T-54, IS-8, M103, ST-I, E 50, Centurion I, Indien Pz, JagdPanther II, Borsig, IS-2, SU-100M1, E 25, SU-122-44, Type 62, Comet, Pz IV S, T14, T-127
-> World of Warships - walcz na morzu!
striker13
Posty: 73
Rejestracja: 05 kwie 2013, 20:06

Re: Comet

Postautor: striker13 » 02 lut 2014, 11:41

Rifleman_ pisze:No i znalazłem godnego następce dla Matildy. Mogę śmiało powiedzieć, że to mój ulubiony czołg.

Przed zakupem byłem nastawiony na dość ciężki grind, a po samym czołgu spodziewałem się oporności, patrząc po statystykach. Od czasu wymaksowania go, bez przerwy wyśmiewam ludzi narzekających na działo :lol: To prawda, że brakuje mu penetracji, ale tylko wtedy kiedy próbuje się snajpić, a do tego Comet nie jest stworzony, bo znacznie lepiej spisuje się w walce na bliski i średni dystans.

Dwie największe zalety to, przede wszystkim celność w ruchu i przedni pancerz wieży, który strollował niejednego wysokotierowego przeciwnika. Warto z niego korzystać, tym bardziej, że mamy świetną depresję topowego działa. Celność podczas jazdy zauważyłem już przy pierwszych bitwach i postanowiłem wspomóc tą zaletę stabilizatorem i odpowiednimi skillami (gładka jazda i snapshot).

W przeciwieństwie do Cromwella, podoba mi się jego mobilność, jakkolwiek dziwnie by to brzmiało. Szybkość Cromwella sprawiała, że zbytnio się wyrywałem i zapominałem o jego delikatności. Z Cometem jest odwrotnie, tym bardziej, że da się polegać na jakiejś części pancerza. Mimo, że jest bardziej ociężały, to mobilności starcza na swobodne przemieszczanie się z flanki na flankę i objeżdżanie większości przeciwników.

Działo braki w penetracji nadrabia dobrym ROFem i przyzwoitą celnością. Tak samo jak w Matildzie, jest lekceważone z uwagi na małą alfę. Jak już pisałem, przy bliskich spotkaniach naprawdę nie jest trudno przebijać przeciwników wyższego tieru, choć warto zabrać parę APCRów na wypadek spotkania z IX tierem.

Warto tym czołgiem pokombinować, kręcąc się pomiędzy pierwszą, a drugą linią. O ile utrzymamy się przy życiu przez większość bitwy, aktywnie biorąc w niej udział, wyjdziemy z około 1500 do 2000 dmg (przy epickich bitwach nawet więcej). Mam tu na myśli aktywny udział ze skutecznym ostrzałem, bo zdarza się, że kończymy i z 500 dmg, mimo, że bitwa jest udana.

O pancerzu nie ma co zbytnio mówić. Na kadłubie jest go niewiele, za to wieża potrafi przyjmować strzały z BL-9 i podobnych dużych dział. Właz dowódcy jest dosyć mały i trudny do trafienia, jeśli nie damy przeciwnikowi wycelować.

Zostaje w garażu na stałe, a raczej do znudzenia - tak jak w przypadku Matildy.


Dodam ,że z racji tego iż depresja wynosi -12* i wieża ma wielowarstwowy pancerz ,który lubi wchłaniać też działa z 10 tieru polecam jechać prawie zawsze tam gdzie są górki bo dla tego czołgu jest to największy sprzymierzeniec.
krywicherek
Posty: 10
Rejestracja: 01 mar 2015, 22:01

Re: Comet

Postautor: krywicherek » 05 mar 2015, 16:12

Comet to gorsza wersja Cromwella gdyż ma podobne działo a losuje go z IX poziomem.
Neoros
Posty: 444
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:16

Re: Comet

Postautor: Neoros » 05 mar 2015, 22:05

krywicherek pisze:Comet to gorsza wersja Cromwella gdyż ma podobne działo a losuje go z IX poziomem.

Ekmh...
Dla mnie Cromwell i Comet to dwa zupełnie różne pojazdy. Pierwszy to czołg pościgowy, a drugi to czołg podstawowy. Cd. podobieństwa armat - zgodzę się. Comet ma ulepszoną wersję tego, co ma jego poprzednik. Ale czy Comet jest gorszy od Cromwella?
NIE!
Kompletnie nie, bo to dwa zupełnie inne pojazdy, o różniej klasyfikacji (historycznie - klasyfikacja WG jest uboga i za wiele nie mówi), mimo bliźniaczego wyglądu. Co więcej wymagają zupełnie innego stylu gry, przez co są nieporównywalne dla mnie. Więc mówienie, że jeden jest lepszy, a drugi gorszy totalnie nie ma sensu.

---
Not this again...
-lszekg
Obrazek

Wróć do „Czołgi brytyjskie”