Type 3 Chi-Nu (V tier MT)

Keyser_S0ze
Posty: 31
Rejestracja: 06 lut 2013, 10:19

Re: Type 3 Chi-Nu (V tier MT)

Postautor: Keyser_S0ze » 10 mar 2014, 10:40

Kolejny słaby czołg w linii. Po złym Chi-He czas na podsumowanie skończonego Chi-Nu (załoga 100% + 88% naprawa, dosyłacz, skupiacz, wenta).

Zacznę od pancerza. Znowu mamy "wspaniałe" połączenie płyt GK (gips-karton) i sklejki. Nie ma znaczenia jak się ustawimy wchodzi zawsze i we wszystkie elementy czołu. Nie ważne, że przebijają nas wyższe i rodzime tiery ale i 3 tier robi z nas sitko. Znaczna część czołgów ma nas na hita i nie mówię tu o takich op jak KV-1S. Dodatkowo śmierć załogantów przy trafieniu to standard. Moduły też elegancko padają zapalił mi się góra 2 razy (choć taki plus).

Prędkość. No właśnie mając pancerz z papieru może choć manewrowością to nadrobimy. Niestety nie. Czołg zbiera się średnio. Prędkość maksymalna też lipa. Trzeba zapomnieć o flanlkowaniu czy walce w zwarciu. Generalnie jak już kogoś spotkamy twarzą w twarz to garaż prawie pewny ponieważ ani uciec ani objechać nie da rady.

Działo. No tu już lepiej. Armata szybkostrzelna, dobra depresja, penetracja i obrażenia jak na ten tier też dają radę. Ale niestety było by dobrze gdyby nie marna celność i czas skupiania.
Przy średnich dystansach celownik skupia mniej więcej do obrysu czołgu więc o strzałach w słabe punkty trzeba zapomnieć. Dodatkowo czas skupiania też nie powala. Z bliska też sobie nie postrzelamy bo jak wyżej pisałem chwila i dymiąca kupka złomu.

Ogólna ocena jest taka, że to marny czołg, którego nikomu nie polecam. Gdy popatrzymy na jego odpowiedniki na tym tierze to szkoda gadać. Ale nic to bo właśnie zaczynam VI i na papierze zapowiada się powtórka z nie rozrywki a tu przyjdzie nam spotkać słabe isy, T29, Tigery i inne isu czy Ferdynandy. Nie wspominając, że odpowiedniki naszego czołgu są pod każdym aspektem ciekawsze.

Ps. Zapomniałem dodać ważny plus tj. bardzo oryginalne kamuflaże w tym niebieski :)
-> World of Warships - walcz na morzu!
Neoros
Posty: 444
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:16

Re: Type 3 Chi-Nu (V tier MT)

Postautor: Neoros » 10 mar 2014, 12:37

Keyser_S0ze pisze:Zacznę od pancerza. Znowu mamy "wspaniałe" połączenie płyt GK (gips-karton) i sklejki. Nie ma znaczenia jak się ustawimy wchodzi zawsze i we wszystkie elementy czołu. Nie ważne, że przebijają nas wyższe i rodzime tiery ale i 3 tier robi z nas sitko. Znaczna część czołgów ma nas na hita i nie mówię tu o takich op jak KV-1S. Dodatkowo śmierć załogantów przy trafieniu to standard. Moduły też elegancko padają zapalił mi się góra 2 razy (choć taki plus).

Prędkość. No właśnie mając pancerz z papieru może choć manewrowością to nadrobimy. Niestety nie. Czołg zbiera się średnio. Prędkość maksymalna też lipa. Trzeba zapomnieć o flanlkowaniu czy walce w zwarciu. Generalnie jak już kogoś spotkamy twarzą w twarz to garaż prawie pewny ponieważ ani uciec ani objechać nie da rady.


Czasem zastanawiam się, czy większość graczy w ogóle używa mózgów. Jest to czołg godny polecenia, ale pod warunkiem, że mamy zamontowane ostatnią armatę. Czołg spisuje się genialnie jako pojazd wsparcia z 2-giej lub 3-ciej linii i pojazd do flankowania. BA! Jego specyfikacja wymusza taką grę! Co więcej dzięki mojej grze mam na pojazdach japońskich największą efektywność. Lepszą od francuzów, brytów, rusków, chińczyków, amerykańców i oczywiście słabych niemców.
Jednakże trzeba pamiętać o kilku ważnych zasadach!:
    1) nigdy, ale to nigdy nie jeździć tam, gdzie jest się spodziewanym, tam, gdzie wszyscy jeżdżą! eksperymentuj z pozycją!
    2) jeżeli wystartujesz 10s, czy minutę później, nic złego się nie stanie! traktujesz sojuszników jako pojazdy, które odwracają od ciebie uwagę i są żywymi tarczami!
    3) przewiduj zagrania przeciwnika, jeśli zaraz mogą podjechać do ciebie - uciekasz!
    4)hulldown i silnik nie pada tak często!
Ludzie, czy naprawdę muszę pisać kolejny poradnik, jak powinno się grać?
Obrazek
Keyser_S0ze
Posty: 31
Rejestracja: 06 lut 2013, 10:19

Re: Type 3 Chi-Nu (V tier MT)

Postautor: Keyser_S0ze » 10 mar 2014, 14:02

Witam. Odpowiadam na post powyżej. Mózgu nie skomentuję noobmeter.com opisuje po wpisaniu nicku czy mózgu się używa czy nie zawsze.

Nie nie musisz pisać kolejnego poradnika (choć nie czytałem poprzednich) jak wynika ze statystyk, które masz nieznacznie lepsze niż ja na tym złomie (na innych inaczej ma się sytuacja) wynik 50-52 % to porażka. Na innych piątkach gdy jestem na topie potrafię przełamać bitwę.

Co do "nigdy, ale to nigdy nie jeździć tam, gdzie jest się spodziewanym, tam, gdzie wszyscy jeżdżą! eksperymentuj z pozycją!" - aha .... właśnie na randomkach pełno eksperymentujących pomidorków i mamy 10-0 lub inne 2-10 - moja rada jest odwrotna przyglądaj się lepszym graczom nie wychodź z bitwy podpatruj mądre taktyki unikaj bezsensownych eksperymentów - to gra taktyczna nie bezmyślna strzelanaka;
"jeżeli wystartujesz 10s, czy minutę później, nic złego się nie stanie! traktujesz sojuszników jako pojazdy, które odwracają od ciebie uwagę i są żywymi tarczami!" - aha jak by to ująć dobra rada pasująca generalnie do większości czołgów i nic nie wnosząca do tego konkretnie pojazdu;
"przewiduj zagrania przeciwnika, jeśli zaraz mogą podjechać do ciebie - uciekasz!" - j.w. tylko czym uciekać taczką ?
"hulldown i silnik nie pada tak często" - silnik nie ale papierowa wieża zbiera bęcki i ginie dowódca lub inny załogant to nie amerykański twardogłowy med lub HT;

Generalnie jak w poście poprzednim (mój opis dotyczy tego konkretnie czołgu nie ogólnych rad jak grać) nie polecam jedynie ogarnięci gracze mogą jako taki wynik osiągnąć. Jak już to kupić to zrobić i liczyć, że warto było wyłącznie ze względu na lepsze wyższe tiery, które od ósemki wyglądają nieźle.
Neoros
Posty: 444
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:16

Re: Type 3 Chi-Nu (V tier MT)

Postautor: Neoros » 10 mar 2014, 15:03

1. Jeśli pojedziesz za lemingami, jesteś pierwszym celem. Szukaj pozycji, gdzie Cię nie zauważą. Jazda za pro nie zawsze jest opłacalna.
2. Ta taczka nie jest wcale taka wolna!
3. Po hulldownie można się przecież schować, skoro nie masz pancerza, to może gleba będzie twoim pancerzem.
4. Co do zwlekania z rozpoczęciem - często jest to dobry ruch, pomyśl!
5. Priorytetem w sztuce wygrywania japońcami jest sztuka przetrwania, ale przy jak największym udzielaniu się w bitwie.
6. WR niewiele znaczy, no chyba że ktoś ma 55% i więcej lub 45% i mniej. IMHO dopiero wtedy widać, że gracz mocno i często wpływa na losy bitwy. No, chyba że gra tylko kompanie.
Obrazek
Keyser_S0ze
Posty: 31
Rejestracja: 06 lut 2013, 10:19

Re: Type 3 Chi-Nu (V tier MT)

Postautor: Keyser_S0ze » 10 mar 2014, 15:21

Neoros pisze:1. Jeśli pojedziesz za lemingami, jesteś pierwszym celem. Szukaj pozycji, gdzie Cię nie zauważą. Jazda za pro nie zawsze jest opłacalna - zgadzam się w 100 % ale to nie jest post dotyczący grania w ogóle ale tym konkretnie więc tak ale nie w temacie;
2. Ta taczka nie jest wcale taka wolna! - 38km/h -odpowiedniki T34 -56; Pz.Kpfw. IV - 48; Pz.Kpfw. III/IV - 55; T-25 -60; M7 - 60; M4 - 52, Ram II - no jeden tak samo i Churchil (ale to taki med że lepiej nie gadać); Type T-34 -55 - więc znacznie wolniejszy od swoich odpowiedników wręcz drugi w kolejności pod względem "taczkowatości" (po za dwoma premiumami);
3. Po hulldownie można się przecież schować, skoro nie masz pancerza, to może gleba będzie twoim pancerzem - zgadzam się co racja to racja - grając na hulldownie można dłużej pożyć;
4. Co do zwlekania z rozpoczęciem - często jest to dobry ruch, pomyśl! - nie muszę myśleć w niektórych czołgach (magazynki np.) to wręcz konieczność;
5. Priorytetem w sztuce wygrywania japońcami jest sztuka przetrwania, ale przy jak największym udzielaniu się w bitwie - nie tylko w japońcach ale w każdym czołgu zadaj więcej obrażeń niż do bitwy wniosłeś, przeżyj nie giń jak pomidor ale to znowu rada ogólna;
6. WR niewiele znaczy (oj znaczy znaczy), no chyba że ktoś ma 55% i więcej lub 45% i mniej. IMHO dopiero wtedy widać, że gracz mocno i często wpływa na losy bitwy. No, chyba że gra tylko kompanie.

- właśnie takie WR mam 56% i ten gips-karton nie sprawia, że bitwę przełamię a np. M4 (ale nie tylko) dość często. Więc jak na wstępie jest wiele a właściwie zdecydowanie więcej lepszych pod niemal każdym względzie czołgów ten jest po prostu bardzo słaby jak bywa i z innymi czołgami. Nie ma co pisać o mózgach, kolejnych poradnikach itp. jestem dobrym graczem i nawet w tym złomie robię więcej niż inni ale nie zmienia to faktu, że na tle konkurencji jest to porażka. Pozdrawiam i do zobaczenia w grze.

Ps. Liczę, że o kolejnym tierze napiszę coś lepszego ale wątpię by coś drgnęło może od 7 magazynkowej.
Rifleman_
Posty: 302
Rejestracja: 16 lis 2011, 10:54

Re: Type 3 Chi-Nu (V tier MT)

Postautor: Rifleman_ » 17 maja 2014, 9:08

Wziąłem się za niego dwa dni temu i jak dotąd jest to koszmar. Nigdy nie czułem się aż tak zależnym od teamu na wymaksowanym pojeździe. Mam wrażenie że jeżdżę kupą kartonów z wetkniętym w nią działem.

Pierwsze odczucie po wejściu do stokowego Chi-Nu: przecież to jest powiększony Chi-He! Po założeniu drugiej wieży jest to jeszcze większy cel dla haubic i artylerii. Chyba jeszcze nigdy nie czułem się tak niepewnie w wymaksowanym pojeździe. Zależność od teamu jest ogromna z wolno ładującym działem i niemożliwością polegania na pancerzu, czy choćby camo, którego nawet nie zdążę zrobić przed przejściem na Ch-To.

Walka 1vs1 z innymi medami V tieru kończy się w 80% katastrofą (mówię tu o bliskim starciu). Wystarczy jakiekolwiek działo z większym DPMem przeciwko nam i już możemy się uznać za przegranych. Penetracja nie gra roli, bo Chi-Nu nie ma ani grubości pancerza, ani żadnych kątów. Wymanewrować kogokolwiek też jest ciężko, no może poza brytyjskimi TDkami od AT2 w górę.

Mobilność po wymaksowaniu jest co najwyżej OK. Chi-He wydawał się być bardziej "solidny" pod tym względem.

Myślę że najlepiej używać go jako wieżowego TDka, bo snajpienie nim to jedyna rzecz która idzie na tym czołgu łatwo. Przykład: 4 krotne przebicie weakspota AT-8 (obok działa) na dystansie ~400m. Najważniejsze to dać celownikowi zejść się na 100%, bo przy choćby 80% skupieniu pociski potrafią latać po granicach celownika.
Garaż: Ob. 268, Ob. 140, E 75, T-54, IS-8, M103, ST-I, E 50, Centurion I, Indien Pz, JagdPanther II, Borsig, IS-2, SU-100M1, E 25, SU-122-44, Type 62, Comet, Pz IV S, T14, T-127
Keyser_S0ze
Posty: 31
Rejestracja: 06 lut 2013, 10:19

Re: Type 3 Chi-Nu (V tier MT)

Postautor: Keyser_S0ze » 19 sie 2014, 13:03

Rifleman_ pisze:Wziąłem się za niego dwa dni temu i jak dotąd jest to koszmar. Nigdy nie czułem się aż tak zależnym od teamu na wymaksowanym pojeździe. Mam wrażenie że jeżdżę kupą kartonów z wetkniętym w nią działem.


Pierwsze odczucie po wejściu do stokowego Chi-Nu: przecież to jest powiększony Chi-He! Po założeniu drugiej wieży jest to jeszcze większy cel dla haubic i artylerii. Chyba jeszcze nigdy nie czułem się tak niepewnie w wymaksowanym pojeździe. Zależność od teamu jest ogromna z wolno ładującym działem i niemożliwością polegania na pancerzu, czy choćby camo, którego nawet nie zdążę zrobić przed przejściem na Ch-To.

He he zgadzam się w 100 %. Dodam tylko, że kolejne tiery to powielenie zasady większy i bardziej zamulony. Mam już siódemkę ale nie wiem czy dam radę przebrnąć.

Wróć do „Czołgi japońskie”