Jaki LT II tieru - dla samego funu z gry?

Wasze ulubione czołgi w grze World of Tanks. Który czołg jest lepszy ? Jak nim grać ?
Hovding
Posty: 84
Rejestracja: 04 paź 2011, 19:19

Re: Jaki LT II tieru - dla samego funu z gry?

Postautor: Hovding » 06 maja 2012, 19:53

matix4 pisze:bt-2 jest najlepsze


Zgadzam się. Z czołgów ogólnie dostępnych, brałbym właśnie BT-2 (podobny jest do Tetrarcha zresztą :))
Dominus vitae necisque
-> World of Warships - walcz na morzu!
iroiro
Posty: 14
Rejestracja: 29 kwie 2012, 21:01

Re: Jaki LT II tieru - dla samego funu z gry?

Postautor: iroiro » 06 maja 2012, 23:05

bardzo przyjemnie się gra T-26 szybki zwinny i ma dobre działo
Awatar użytkownika
karol_3196
Posty: 51
Rejestracja: 10 lip 2011, 6:46

Re: Jaki LT II tieru - dla samego funu z gry?

Postautor: karol_3196 » 04 cze 2012, 7:22

t26 jest niezły ale dla mnie amerykańskie czołgi są lepsze
krzyzyk27
Posty: 55
Rejestracja: 04 cze 2012, 10:06

Re: Jaki LT II tieru - dla samego funu z gry?

Postautor: krzyzyk27 » 04 cze 2012, 12:24

Jako gracz który ma 4k bitew lubię sobie trochę odpocząć od walk na wysokich tierach chociaż mam tylko IX tier i pograć na drugim tierze. A że jest trochę tych czołgów na 2 tierze to trochę ich popróbowałem. Moim zdaniem najlepsze są ruskie T-26 i BT-2 ze względu na najlepsze armaty. Nawet król drugiego tieru mikromaus jest łatwy do zniszczenia, bo najlepsza armata 37mm Zis-19 ma 58mm przebijalność a PZ38h735 ma tylko 40 mm pancerza. Mimo że stwierdzam że ruskie są najlepsze ja gram francuskim H.35,dlaczego nie bt-2 bo rusek jest za szybki i zbyt często człowiek wyrywa do przodu i wtedy szybko ginie bo bt-2 nie ma pancerza. Niektórzy preferują PZII i ich 20 działko półautomatyczne. Jest dobry ale tylko w miasteczkach i w walkach w zwarciu. Ogólnie są dwie tendencje armaty tradycyjne i sypiące grochem półautomaty. Nie wymieniam mikromausa i tetrarch bo są aktualnie niedostępne. A teraz minusy 2 tieru po ostatniej łacie często losuje z 3 tierem a tam zabardzo nie poszalejemy. Dlatego zrezygnowałem z mojego H.35 i się kurzy w garażu na rzecz 1 tieru MS-1. Plusy zawsze losuje max z 2 tierem , jest mały i ma armatę o przebijalności 51 mm. Mam na nim 258 walk i 525 trupów zapisanych na moje konto.Mam 11 specjalistów i 65% win i 51% walk przetrwanych. Wiadomo mam wymaksowanego plus wentylacja,siata i zaszalałem lorneta.Załoga wiadomo kamuflaż i można masakrować z dystansu,byle tylko nie pchać się do przodu.A można zatłuc nawet mikromausa i mam ich kilka na koncie.
szwolezer
Posty: 4
Rejestracja: 17 lut 2012, 12:06

Re: Jaki LT II tieru - dla samego funu z gry?

Postautor: szwolezer » 06 cze 2012, 19:08

Moim zdaniem najlepszym czolgiem jest Panzer II, dobry pancerze, trolujace szybkostrzelne dzialko z dobra penetracja.
Jedyny minus to prędkośc coś ~35km/h
harryDolny
Posty: 26
Rejestracja: 30 gru 2011, 14:37

Re: Jaki LT II tieru - dla samego funu z gry?

Postautor: harryDolny » 06 cze 2012, 19:13

szwolezer pisze:Moim zdaniem najlepszym czolgiem jest Panzer II, dobry pancerze, trolujace szybkostrzelne dzialko z dobra penetracja.
Jedyny minus to prędkośc coś ~35km/h


Nie rozśmieszaj mnie "dobra penetracja" to jest na bt -2 i szybkość , zwrotność też. Na pz-II jak zostaniesz z z mikro mausem ,H-35,D-1 to niewiele im zrobisz ,automaty to do miast są dobre.
szwolezer
Posty: 4
Rejestracja: 17 lut 2012, 12:06

Re: Jaki LT II tieru - dla samego funu z gry?

Postautor: szwolezer » 08 cze 2012, 3:35

@up nie narzekam, prawie kazdą rozgrywke koncze z wynikiem +/- 4 fragi
barcioszek
Posty: 156
Rejestracja: 23 maja 2012, 11:36

Re: Jaki LT II tieru - dla samego funu z gry?

Postautor: barcioszek » 08 cze 2012, 5:17

Na tym poziomie gry myślę, że czołg ma drugorzędne znaczenie. Często do takich rozgrywek trafiają ludzie którzy nie mają bladego pojęcia o grze, robienie wyników na takich to żaden problem.
Czołgi II tieru :D świetne są amerykańskie, super są ruskie, rewelacyjne są niemieckie i genialne są francuskie ;)
Widziałem już Asów w Laitraktorach co robili po 8 fragów, ale widywałem i "bandę" BT2 co gnają na oślep a przeciwnik ma używanie.
Ja używam PZ 35 i jestem bardzo zadowolony. Szwagier mój posiada BT2 i też go bardzo chwali. Zapewne gdybym miał jakiegoś Amerykańca też bym go sobie chwalił. ;)
Mocny
Posty: 9
Rejestracja: 26 maja 2012, 17:07

Re: Jaki LT II tieru - dla samego funu z gry?

Postautor: Mocny » 10 cze 2012, 9:07

barcioszek pisze:Na tym poziomie gry myślę, że czołg ma drugorzędne znaczenie. Często do takich rozgrywek trafiają ludzie którzy nie mają bladego pojęcia o grze, robienie wyników na takich to żaden problem.


I dlatego dużo "niedojd" gra na niskich tierach, aby choć trochę podreperować sobie statystyki na " żóltodziobach". Na "swoim" tierze idzie im kiepsko, więc odreagowują na łatwiejszych do ubicia, niedoświadczonych ofiarach. Nazywają to "funem" ;)
"Jeśli nie czerpiecie przyjemności z gry i myślicie, że wysoki tier ją wam da, to skończcie w nią grać jak najszybciej
Suabyy
Posty: 64
Rejestracja: 08 mar 2011, 16:31

Re: Jaki LT II tieru - dla samego funu z gry?

Postautor: Suabyy » 10 cze 2012, 13:52

Mocny pisze:
barcioszek pisze:Na tym poziomie gry myślę, że czołg ma drugorzędne znaczenie. Często do takich rozgrywek trafiają ludzie którzy nie mają bladego pojęcia o grze, robienie wyników na takich to żaden problem.


I dlatego dużo "niedojd" gra na niskich tierach, aby choć trochę podreperować sobie statystyki na " żóltodziobach". Na "swoim" tierze idzie im kiepsko, więc odreagowują na łatwiejszych do ubicia, niedoświadczonych ofiarach. Nazywają to "funem" ;)



W czym to pomoże ? Że będzie ładniej to wyglądać ? Nieprawda. Będzie na ogólnych " oo nieźle, 4k bitew - 5k rozwalonych niezły koleś" A później patrzą czym ma najwięcej bitew. hmmm bt-2 2k bitew i 3k rozwalonych . (dane zmyślone)

W takim razie czym jest "fun " skoro to nie jest rozwalanie czołgów, niedoświadczonych graczy, jechanie i patrzenie jak przeciwnicy się gubią .

Naprawdę nie wiem , moim zdaniem najlepszym czołgiem do czystej zabawy jest M2 Light Tank , czysta zabawa taki mini pershing , równie dobrze temat mógł się nazwać jaki czołg do II/III tieru dla czystej frajdy. Wtedy na pewno było by więcej dyskusji oraz sprzeczek . Ale nadal mnie interesuje czymże jest "fun" .

krzyzyk27 pisze:. Dlatego zrezygnowałem z mojego H.35 i się kurzy w garażu na rzecz 1 tieru MS-1. Plusy zawsze losuje max z 2 tierem , jest mały i ma armatę o przebijalności 51 mm. Mam na nim 258 walk i 525 trupów zapisanych na moje konto.Mam 11 specjalistów i 65% win i 51% walk przetrwanych. Wiadomo mam wymaksowanego plus wentylacja,siata i zaszalałem lorneta.Załoga wiadomo kamuflaż i można masakrować z dystansu,byle tylko nie pchać się do przodu.A można zatłuc nawet mikromausa i mam ich kilka na koncie.


Kolega wyżej sporo zainwestował jak pisze (ciężko to sprawdzić) tylko po to aby się dobrze bawić I tierem. Mimo że troche offtop gdyż jest to I tier lecz chodzi o samo sprawienie zabawy, przyjemności z gry a nie : [Och nie znowu jestem ostatni, źle mnie wylosowało, mam do dupy team, co za głupia arta, *** Td nie potrafią kampić, lemings team, rush team.]

Zresztą walki na IX tierach są bardziej wymagające i zazwyczaj nie gra się wtedy na randomach (chyba że pluton) ponieważ tam liczy się drużyna a jak wiadomo randomy potrafią robić w bambuko. A walki na I/II/III tierze dają tyle radości co zlizywanie bitej śmietany z talerza. No rozkosz po prostu . Ale ludzie nadal "hejtują" ludzi którzy w swym garażu obok Mausa maja Ltraktora , bo jest to "noobskie zachowanie tylku ku nabiciu statystyk"

Ogólnie gra powinna dawać przyjemność , a nie przymus wbicia nowego czołgu , nabicia statystyk , czy karania 11 na mapie. Bo takie mam wrażenie że większość graczy ma.

Wróć do „Czołgi”